ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

A może, mam rację.

Bez pomocy koleżanki mieszkającej w kraju nic bym nie zrobiła.

Inna koleżanka jest po operacji kolana, więc nawet nie chciałam niepokoić.

Nikogo nie chciałam o nic prosić.

Pierwszy telefon był od siostrzenicy mieszkającej w NYC. Ze starszą siostrą nie utrzymuję kontaktów od 6 lat. Z młodszą podobnie. Z siostrzenicą jesteśmy w „ kontakcie świątecznym” . Ona pierwsza zadzwoniła.

Na drugi dzień zadzwoniła moja koleżanka ze smutna informacją. Oferowała swoją pomoc w zakupie wieńca, zawiezienia go do domu pogrzebowego i zrobieniu kilku zdjęć.

Mamusia leżała w trumnie z podkurczonymi nogami.

Mamusia bardzo lubiła spać w takiej pozycji. Informacja – podobno twoja mamusia zmarła na rękach Hanki.

Przyjęłam te informację ze zdziwieniem.

Jeżeli na rękach młodszej siostry – dlaczego nie wyprostowała mamie nóg?

Miała czas na wyprostowanie 3-4 godziny.

Mogę podejrzewać, że przyszła do mamusi sypialni po upływie 4 godzin od śmierci. Po tym czasie ciało tężeje.

Tatusia tak zamroziła, że woda się strumieniem lała, w dniu pogrzebu w domu pogrzebowym.

Mamusi też nie dopilnowała.

Mam pretensje?

Mam i nie mam.

Wiem jedno. Chciała być pewna, że już nie wstaną. Hacjenda jest teraz jej.

Ma testament Mamusi podpisany u notariusza. Kopię testamentu ja posiadam. Dopilnowałam aby otrzymała to na czym jej tak bardzo zależało.

Miliony nie dadzą szczęścia.

Szczęście to – szczęśliwe serce. ♥️

_____________

Jest mi smutno.

Myśli kłębią się. Mam nadzieję, że moja Mamusia umarła we śnie. Tak umarła jak chciała umrzeć. Nie byłam przy Mamusi. Brama hacjendy była zaryglowana. Odebrano możliwość odwiedzenia Mamusi, starszej siostrze i jej córce. Trzy lata temu zostały wypędzone z posiadłości.

Wiem, zamęczam siebie.

Jeszcze będzie dobrze.

Posted in

Leave a comment