ogryzekzycia
Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!
recent posts
about
Category: Urodziny (Birthday)
-
Mam trochę więcej, ale mi to nie przeszkadza. Słońce w okna zagląda a ja dopiero wstaję z łóżka. Mam dwa wyjątkowe dni w moim życiu. Urodziny córci były w styczniu. Marzec jest syna. W tych dniach, niestety nie łatwych, przychodzą wspomnienia. Cieszę się, udało się nam i żyjemy. Bo jakże mogłoby inaczej. Dziś jest cudowne…
-
Wczoraj byliśmy na cappucino oraz zjedliśmy po amerykańskim pączku bez dziurki i malutkim kawaleczku ciasta. Pychotka. Pogoda urocza. więc zajęliśmy stolik na zewnątrz. Miło spędziliśmy czas gawędząc o wszystkim i niczym. 😄 Kupiliśmy Iv torcik czekoladowy. W drodze powrotnej, zatrzymaliśmy się w at&t obejrzeć iphon 16pro max. Interesowała mnie wielkość telefonu, bo ułamki inch/cal/’’ nic…
-
MM pojechał do starszej. Szybciutko przebrałam się w robocze ubranko i jeszcze szybciej pobiegłam do roboty. Pamiętałam przecież, że obiecywałam zakończenie jego biura na jego urodziny. Rozpoczynając pracę nie byłam już tak bardzo optymistycznie nastawiona na zakończenie. Niepokoił mnie lekki spadek na progu. Gdy MM wchodził do domu, wkładałam ostatnią listwę podłogową. A oto ja…
-

Moje urodzinki były w piątek . W sobotę, a więc wczoraj byłam z synem na kolacji. Dziś są MMa urodziny. Trzy dni pod rząd, słodkości to już na prawdę za wiele. Trzy dni nic nie robienia, to też rozpusta. Faktycznie, wczorajszy dzień był dniem odpoczynku i spania. Dopiero koło 4pm wyszłam z łóżka. Moje ciało…
-

Obudziłam się po 10am. Urodzinowy dzień, nareszcie pełnoletnia. Pokażę światu SIEBIE. Zrobiłam coś dla siebie, w moje osiemnaste urodziny, coś co zapamiętam na całe życie. To był czas kiedy z jednego wyjazdu auto-stop, wpadałam do domu na przepierkę i porządne się wyspanie, na drugi wyjazd. Nie pamiętam dokładnie gdzie znów podążałam. Mógłby to być Szczecin,…
-
Nie odczuwam już tak podniośle tego dnia jak dawniej. Nie oczekuję życzeń z niecierpliwością jak dawniej. Nie oczekuję na prezenty, bo mam już wszystko. A tego czego nie mam, widocznie nie potrzebuję. Ale mam CHCENIA, chcenia to nie marzenia. Chcenia całkowicie zależą ode mnie. Realizacja jest możliwa, tylko nic z tym nie robię. Bo po…
-
No bo w pracy, było jak zwykle. Więcej czasu było spędzonego na rozmowach o covidzie niż poświęconego czynnościom zawodowym. Covid jak covid zostanie z nami na zawsze. Aby nie zagłębiać się w temat, wyszłam wcześniej. Kto chce to widział lub udawał, że nie widzi. Mogę jeszcze troszkę poudawać. W końcu przeszłam covida. Syn pojechał ponownie…
-
2 sierpnia obchodziliśmy moje urodziny. Nie było żadnego gwizdania, okrzyków, ciche happy birthday i sto lat odśpiewane w naszej lokalnej meksykańskiej restsuracji. Sto lat odśpiewałam jedynie z moją córcią. Spędziliśmy bardzo miło czas w rodzinnym gronie. Jedynie syn nie uczestniczył w uroczystości, obowiązki służbowe – niestety. A że mam wszystko, otrzymałam mnóstwo tulipanów od męża…
-
Ostatnie zdjęcie jest bardzo ciekawe…. chcesz żyć w relaksie….. 😂🤣😂🤣😂
-
Wczoraj byle jak. Dziś nie lepiej. Zapowiadany barszcz ukraiński już ugotowany. MM nie może doczekać się kiedy wystygnie. Myślałam, że dorosłam, dojrzałam, już przyszedł czas na oglądanie zdjęć w pudle. Jutro jakby nie było, będę starsza o cały rok. Rozłożyłam kilka zdjęć, otworzyłam album, nie jestem gotowa i chyba nigdy nie będę. Bo czego niby…