ogryzekzycia
Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!
recent posts
about
Category: Zdrowie
Choroba pozwala poznać słodycz zdrowia,
zło – dobra, głód – sytości, zmęczenie – wypoczynku.
– Heraklit
-
Wolno plynący poranny czas. Aby takich poranków było jak najwięcej. Dziś jadę do pracy, podobno na kilka godzin. Może po powrocie dokończę szlifowanie ścian w closet/szafa. Chciałabym, oj chciaaałaaabym…… Nie, nie, żebym nagle zaczęła myśleć o …. zakończeniu remontu przed świętami. To już jest NIEWYKONALNE. „Przetrawiłam” ten poślizg i na rzęsach stawć nie będę. Życie…
-
W zasadzie to trzeci tydzień jak jestem na uspokajających. Dziś przyjęlam tylko valeriankę. Dni uciekają i nie da się już przeżyć ich ponownie. Byłyło by fajnie przeżyć je szczęśliwiej. Gdy syn wrócił ze spotkania pracowego. Przy kuchennym stole spędziliśmy 2h na rozmowie o życiu, miłości w życiu partnerskim oraz seksie i zdrowiu. Pośmialiśmy się, powspominali…
-
Pierwszy raz od tygodnia, syn przyszedł do kuchni. To coś znaczy i jeszcze nic. Za słabe serce na „wycieczki”. Dziś więcej byłam przy chorym synu, niż pracowałam przy remoncie. Od tygodnia ma ogromne problemy ze snem, wszystkie nasenne na receptę ostatniej nocy odstawił. Nie pomagały w zaśnięciu. Spał tylko od 2 do 3 godz. w…
-
Jest tylko 14C ale wyszłam z kawcią na taras. Mamy jesień to nie podlega dyskusji, a że idzie zima też nie podlega dyskusji. Za to powietrze rześkie, czyste i zdrowe. Ubrana oczywiście cieplej jestem, rękawiczek jeszcze nie trzeba zakładać, czapki też nie. Kaptur na głowę nasunęłam. Trzeba jeszcze korzystać z pogody bez deszczowej. Ale….na siłę…
-
Kilka dni temu na przedramieniu MMa pojawiła się plama i co w tym najdziwniejsze, że wyglądała na uderzenie. MM nie przypominał o takim zdarzeniu, ręka nie bolała, miejsce jakoby uderzone, podczas dotyku nie było nad wyraz delikatne. Żadnego swędzenia, pieczenia czy bólu. Plama zaczęła błyszczeć i wyglądało na mokrą lecz było suche i patrząc na…
-
Wiem, wiem 7 dnień tygodnia …. ale muszę podgonić prace remontowe. Nie zawsze można pozwolić na odpoczynek. Nie mam za dużo czasu, a detale w remontach są szczególnie ważne i czasochłonne. Mam nadzieję zakończyć dziś łazienkę bez układania podłogi w części umywalkowej. Wykonałam dużo roboty remontowej ale … nie zapomniałam też o odpoczynku. Nie znaczy,…
-
Staram się nie brać środków uspokajających. W tym trudnym okresie najbardziej pomogło mi szydełkowanie i Netflix. W szydełkowaniu nie było postępów. To co zrobiłam od razu prułam. Błąd na błędzie, liczenie oczek sprawiało mi ogromne trudności, nie poddawałam się, zmuszałam siebie do bezmyślnego szydełkowania. MM patrzył na mnie nie odzywając się, nic nie było do…
-
imię nadane dziewczynce. Mogło by być, brzmi ciekawie. Kiedy dostałam skierowanie na to badanie, nie wiedziałam na czym będzie polegać. Nie sprawdzałam w internecie, w zasadzie mnie to nie interesowało. Leżałam 2 godziny pod maszyną. Przed położeniem się wstrzykneli w żyłę kontrast. Kegłam na to łóżko a maszyna najechała na mnie z góry. Doktor przesunął…
-

Rozpczął się na mokro. Do pracy jechałam w ulewie. Byli śmiałkowie którzy przy bardzo złej widoczności jechali 100km/h. To było niebezpieczne, nie ryzykowałam. Niektóre samochody miały włączone światła awaryjne a inne jeden z dwóch kierunkowskazów. Spokojnie i bez żadnych zrywów dojechałam do pracy. Zabezpieczyłam się w kalosze i obuwie wzięłam sobie na zmianę. Mokre nogi…
-
Wzięłam dziś na wizytę lekarską ze sobą MMa do towarzystwa. Bardzo martwił się o mnie, należą mu się informacje o moim stanie zdrowia, w pierwszej kolejności. Za razem potrzebuję tłumacza określeń medycznych. Tłumaczył z angielskiego medycznego na angielski prosty. Jako nowy pacjent dostałam ipada z wyświetlonymi formularzami do wypełnienia. Doszłam do numeru telefonu i ….…
-
w zasadzie nic nie bolało przez cały dzień. Mam na siebie uważać. Więc, uważam. Ustawiłam alarm SOS ( miałam wyłączony do tej pory) który uruchomiany jest poprzez (są opcje) naciśnięcie przycisku z boku iphona. Po zadzwonieniu/ naciśnieciu i zgłoszeniu operatora, EMR automatycznie widzi moje wszystkie niezbędne dane. Uzupełniłam też, moje przebyte choroby, obecne problemy medyczne,…
-
MASZ SZCZĘŚCIE, ŻE ŻYJESZ… Teraz, po powrocie do domu, łzy płyną jak grochy.
-
Nie łatwo jest trafić na spokojny i wolny czas u D. Ciągle w kuchni, pralni, spacerze, basenie, rozmowach z dorosłymi dziećmi ale nigdy z mężem. Czasami moje wykonywane próby połączenia telefonicznego są jak wygrana w totolotka. Jak już się dodzwonię, chłopcy/panowie/synowie wychodzą i jest czas pożegnania, względzie powitania, ostatecznie pakowania słoików. Czy naprawdę źle w…
-
Choroby są składową naszego życia. Czy chcemy, czy też nie, jedne choroby przychodzą i odchodzą inne są w uśpieniu czekając na odpowiednie warunki do rozwoju, inne natomiast atakują znienacka, dając szansę na wyzdrowienie lub nie. W swoim życiu przeszłam dużo ale i dużo jeszcze przede mną. Poddawałam się, jak też walczyłam. Do walki potrzebujemy rodziny…
-
Deszcz pada i pada, jeszcze słychać grzmoty w oddali a ja muszę wygrzebać się z łóżka. Mam trudności z tym wygrzebywaniem. Gdy pomyślę, że muszę wychodzić na zawnątrz to bym chętnie schowała się pod kołdrę. Kto z domu wychodzi z domu w taką pogodę? No nic. Mus to mus. Popijając kawę w pustej i cichej…
-
Pierwszy dzień w pracy. Na autostradach tłok w obie strony. Wyjeżdżając z domu słyszałam turkot helikoptera, ale w mojej głowie nie było żadnych skojarzeń z tym związanych. Ot, lata to lata. Dobrze, że autostrada była zablokowana po przeciwnej stronie i to na całe 2km. Tym razem ominął mnie korek komunikacyjny. Przez cały dzień miałam ból…
-
Nie mam czasu się nudzić. Indyk już dawno minął. W towarzystwie mojego syna spędziliśmy miło czas bez indyka ale z gołąbkami. MMa córki nie zjawiły się, moja córcia wyjechała do innego stanu do rodziny swojego chłopaka. Moja córcia miała trudny wybór ale szybko go rozwiązałam, mówiąc aby jechała i żyła swoim życiem. Nasze życie jest…
-
Nie będzie już odliczania dób. Gips został zdjęty. Pielęgniarz był bardzo zdziwiony, że mam na ręce inny bandaż, niż pooperacyjny. Wyjaśniłam, miałam ektrymalne palenie ręki. Gdy mówiłam o tym wkłuwaniu się czegoś w miejscu operacji, miał oczy wytrzeszczone. Nie wierzył. Mnie to nie wzruszyło, wiedziałam co czuję i o tym mówiłam. Następny wszedł doktor. Powtórzyłam…
-
zmagań z ręką rozpoczęta. Moja doba nie jest od 12pm do 24. U mnie mierzona jest od zakończenia operacji. Jutro o tej porze będę w gabinecie lekarskim. Zanim to nastąpi mam 24 godziny do wykorzystania, w sposób jaki sobie ustalę. Pogoda wciąż była zachęcająca do przebywania na zewnątrz. No, najpierw śniadanko, gadu-gadu z MM. Trochę…
-
Przbudziłam sie 2:12am. Czy można nazwać przebudzeniem, jeśli następuje pod wpływem silnego uderzenia w plecy na wysokości tali. Bólu nie było, tylko tak „strzeliło”, że nie wiedziałam przez chwilę, co się stało. To byl zryw mięśniowy zwany Mioklonie. Przynajmniej tak przeczytałam w internecie. Na mięśnie najlepszy magnez, mam w płynie i rozpoczęłam już wstrzymaną wcześniej…
-
Dziś byłam w pracy. Myślałam, że będę miała trudności z utrzymaniem kierownicy w samochodzie. Chwyt może nie był pełny jak bez gipsu, ale było ok, ale najważniejsze, nic nie bolało. Po powrocie z pracy, a w domu byłam przed południem, położyłam się na chwilę, przespałam 2 godziny. Po obudzeniu nawet nie planowałam, żadnych prac z…
-
Nie powiem, że lekko żyć z tym gipsem. Jest bardzo niewygodnie. Oczywiście, że daję radę. Nie mam wyjścia. Wczoraj, a właściwie do dziś 1:30am pracowałam na komp. Kciuk lewj ręki potrzebny mi jest na klawiaturę. Toż nie odetnę i nie położę, zdrowy i gotowy do pracy, takiego potrzebuję. A on zablokowany. Lekarz powiedział…będziesz mogła kilkoma…
-
Dzięki deszczom zielone liście mocno trzymają się gałęzi, ale temperatura dzisiejszego poranka nie przypomina lata. 17C też nie zachęcało na wkoczenie w bikini i kąpiel w promieniach słonecznych. Brrr zimno. Podjęłam prawidłową decyzję o odstawieniu przeciwbólowych tabletek. Po około 2 godzinach od zażycia ich, miałam odlot. Dziwne ale lekkie uczucie zawrotów głowy, spowolnienie mówienia, chodzenia.…
-
I całe szczęście, że deszczowy. Taki szaro- bury dzień, można przespać. Ręka jest w dobrej kondycji, jeśli jej nie używam – boli ale ten ból jest już minimalny. Dziś mam postanowienie: nie używać ręki w 100%. Taka głupia czynność, podłączenie telefonu do ładowarki. Wsadzając przewód do tel. on się przesuwa, trzeba przytrzymać. Do przytrzymania użyłam…
-
Moja doba podzielona jest na 2 i 4. Co 12 godzin przyjmuję antybiotyk, o 12pm i 12am. Tabletka jest tak duża, że w nocy przed jej przyjęciem odprawiałam modły. Powtarzałam…bez paniki…. wszystko będzie dobrze….Gryźć nie wolno!!!telefon nastawiony był, tylko na przyciśnięcie na pogotowie ratunkowe. Pożułam dokładnie kawałek bułki aby przygotować gardło, na przełknięcie czegoś większego.…