ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

Zasnęłam dopiero po północy, po wypiciu syropu nasennego Zzzz. Nad ranem się rozpadało, dobrze, deszczyk jest potrzebny kiedy jest cieplutko.

W tygodniu był przymrozek i wszystkie krzaki azalii mają zmarznięte oklapłe kwiatuszki. Przykro patrzeć. Mrozek nie zaszkodził natomiast tulipanom. Listeczki dopiero wychodzą z ziemi. W tym roku chyba nie zakwitną. Cebulki były maciutkie i marniutkie. Może jakiś pojedyńczy kwiatek? Uwielbiam tulipany.

Wiewióry wyjadły i wygrzebały. To co wschodzi, posadziłam może miesiąc temu, nie miałam ochoty karmić szkodników. Zabezpieczyłam plastikową siatką, ale one podchodzą bardzo blisko domu. Dziś wybiegłam z domu kiedy zobaczyłam wiewiórę rozgrzebującą ziemię w donicy. Znalazła wolne miejsce nie zabezpieczone siatką. Przstraszyła się? Podniosła głowę spojrzała na mnie i czekała, nie wiem na co, ale ruszyła do ucieczki, kiedy byłam naprawdę blisko. Mam wrażenie, że niedługo to ludzi zaatakują. Kupiłam jeszcze dwie rolki siatki. Muszę dokładniej uszczelnić.

Krzaczki niezapominajek rozrosły się i mam nadzieję na kwiatki w tym roku. W ubiegłym roku nie zakwitły.

Śnieżyca wiosenna od kilku lat wypuszczała tylko listeczki, w ubiegłym roku było kilka łodyg z kwiatkiem, ten rok był urodzajny. Krzaczki ciemiernika mi się rozrosły, mam w trzech kolorach, zielone, białe i prawie czarne. Cieszą moje oczy.

Nie wschodzi paprotka leśna, w donicy i na gruncie.

 

Może za wcześnie lub było za zimno. Ogólnie nie lubię paprotek, nigdy nie trzymałam w domu, w ogrodzie jak najbardziej, to są inne gatunki i ogrodowi nadają specyficznego leśnego nastroju.

To co mi wymarzło lub szkodniki wyjadły, trudno. W tym roku, kupię znów sadzonki lub cebulki jesienią i będę walczyć o moje rabatki.

 

 

  

Posted in

Leave a comment