Koc elektryczny, pod i na nim koldry. W cieplych dresach i czapce na głowie, schowałam się do łóżka. Deszcz za oknem pada. Wilgotno i 16C to już jak Sybir. Żeby tak ktoś podjechał po moje winko do sklepu. MM pracuje, córcia pracuje (mimo święta) ja w połowie rzuciłam pracowanie. Dwa samochody uziemione, moj samochód zabrał syn bo jego samochod w naprawie. MM dziś odstawił do naprawy. Córci samochodu ruszać nie będę.
Więc, z wina nic nie będzie, jest tylko czerwone i inne trunki nie tolerowane przez mój żołądek i szlachetne podniebienie. Raptem, zachcianka na coś słodkiegi. Wynalazłam słoiczek orzechów w miodzie. Troszkę pochrupałam ale nie powiem, że o to mi chodziło. MM zaproponował, BUDYŃ, ok zrobiłam 1,5l budyniu. A co, jak gotować to gotować.👨🍳👨🍳👨🍳👨🍳 Co sobie żałować😂
Zapomniałam mamusi zamówić internetowo, maść na pobite kolano.
UPDATE
Feb 5,2024 7:56 pm
Możliwe, że pisałam już, że zamówiłam maść w miejscowej aptece z dostarczeniem do mamusi miejsca zamieszkania. Mamusia była bardzo zadowolona i nacierała swoje kolano. Za miesiąc Mamusię całkowicie rozłączyli i do dnia dzisiejszego już z Mamusią nie rozmawiałam. Wiadomości jakie uzyskuję są od wujka, mamusi młodszego brata. W tym roku Mamusia będzie obchodzić 95 urodziny.
Czy pojadę do Polski? Niestety ale nie mogę, chciałabym bardzo ,ale nie mogę pojechać. Nie mogę zakłócić ich rytmu życia. Lepiej, żeby mamusia nie miała już żadnych niespodzianek i wzruszeń. Możliwe, że by poznała ale … mogłabym i dać nadzieję na COŚ, tylko sama siebie pytam na co nadzieję. Że zostanę? Mogę zostać, ale to zakłóci rytm ich codzienności. Nie mogę na to sobie pozwolić. Już 4 lata nie widziała i niech tak zostanie. To nie znaczy, że nie tęsknię. Tęsknię. Ale moje pojawienie się może być dla wszystkich bardzo burzliwe. Nie chcę kłótni, przepychanek, kto jest lepszy a kto gorszy, kto i ile pomagał kto i ile dał. To nie ważne ile dał i ile pomagał, ważne ile serca w to włożył. Ale nie miałabym z kim rozmawiać o uczuciach bo tak się kasa liczy. Postanowiłam wykreślić siostry ze swego życia i niech tak zostanie. Takich osób jak one nie chcę mieć obok siebie.
Łatwiej mi będzie pojechać do Polski jak Mamusia będzie już w niebie. Chciałabym Ją zobaczyć, potrzymać za rękę, przytulić jak to robiłam, ucałować i powiedzieć …Mamusia, wszystko będzie dobrze… ale nie mogę tego zrobić. Po prostu nie mogę tego zrobić.
🥲
Z ogromnej miłości do Niej nie mogę tego zrobić. 🥲❤️
Leave a comment