ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

W moim ogrodzie nic nie kwitnie. Albo wodą zalewa, albo suszy. Nie dobra wiosna, a i lato niezbyt dobre będzie. Dziś od rana ponad 30C. Na wieczór zapowiadają burze. A przecież wczoraj po południu lało i błskało. korzenie w ziemi się gotują a to co ponad, nie może się zdecydować, gnić, wyschnąć albo udawać że zakwitnie. Nie mam pojęcia hak rolnicy na fermach dają sobie radę z tak kapryśną pogodą. Może mają jakieś zaklinacze?

Od kilku dni jestem taka byle jaka. Tracę wszelki sens. Tak, tak, domownicy widzą. Czasami na mój nerw biorę valeriankę (tabletki), na noc tównież czasamu, tabletki na odprężenie. CBD biorę w ostatnim okresie każdego dnia wraz z tabletką na ciśnieni. Wnerw ostatnio pojawia się każdego dnia.

Znam przyczyny tylko…nie ma na nie rady.

Potrzebuję przestrzeni, bo i kota można zagłaskać na śmierć.

Dziś podobnie jak wczoraj uciekam na yard. Tam mam trochę wytchnienia i przestrzeni.

Z zapowiadanego wczoraj deszczu nie pijawiła się nawet kropla. Jak wierzyć synoptykom. Co ja bezpieczny zawód, nikt nie założy sprawy sądowej i nie pociągnie do odpowiedzialności.

Dziś podlewam yardy i sprejuję podjazdy specjalnym preparatem, później ciśnieniowe mycie.

7 (siedem) godzin pracy na yardzie, większość poświęciłam na podjazdy. Do ulicy mam jeszcze dość daleko. Jeśli sobotka będzie ładna, na pewno ukończę.

Na bacj yardzie większość gałęzi posprzątanych, muszę resztę podmuchać i dróżkę z płyt kamiennych posprejować i wymyć. Schody i patio od strony północnej jeszcze zostanie. Płot i kamyczki i kamienie pomyć ciśnieniowo. No i nadejdzie jesień. Haha

Kiedy odpoczywać? W niebie odpoczne.

Posted in

3 responses to “W niebie odpocznę”

  1. optymista13 Avatar

    Bez przesady z tą pracą… jutro też jest dzień! 🙂

    Like

  2. Pellegrina Avatar
    Pellegrina

    Co to jest ten yard który Ci tyle czasu zajmuje? 7 godzin?

    Like

    1. ogryzek zycia Avatar

      To po polsku może być ogród, tylko w ogrodzie rosną warzywa i kwiaty. Warzyw nikt w moim regionie nie sadzi ponieważ mamy glinę i skały. Zanim zaczęlam cokolwiek sadzić to musiałam wymienić ziemię. Robiłam to ( po polsku za domem) na back yardzie. Yardem nazywamy połać ziemi na której mogą rosnąć drzewa, trawa ale to nie jest pole obsadzone ziemiakami, kalafiorem itp. To już nazywa się farmą. Z yardu można wydzielić sobie patia i tarasy, podjazdy i miejsca parkingowe.
      W więc u mnie to jest wszystko, do tego dodać 35 drzew liściastych które nie są drzewami owocowymi i które w sezonie jesiennym gubią masę liści.
      Mieszkam na wzniesieniu, podjazd do domu jest wybetobowany i są dwa miejsca parkingowe, są też chodniki z kamiennych płyt, patia i tarasy. Murki ze specjalnych pustaków i bali drewnianych , dodać do tego długie schody z bali drewnianych od północnej strony domu. Każdego roku po zimach deszczowych, trzeba to wymyć. Idzie mi to wolno ponieważ pracuję zawodowo.
      To nie jest tak, że muszę to robić, po prostu chcę i ta fizyczna praca daje mi dużo odprężenia i radości. Wiadomo życie to nie tylko słodkość, więc jeśli jest gorczyca, uciekam w pracę fizyczną na yard, tam się odsterowuję. Od frontu (od ulicy) już wszystko pomyłam ciśnieniowo. Zostało mycie za domem i od północy.
      Nikt mnie nie goni, jeśli nie zrobię dziś… jutro….to nie zrobię.
      Pozdrawiam serdecznie

      Like

Leave a reply to optymista13 Cancel reply