Dzięki deszczom zielone liście mocno trzymają się gałęzi, ale temperatura dzisiejszego poranka nie przypomina lata. 17C też nie zachęcało na wkoczenie w bikini i kąpiel w promieniach słonecznych.
Brrr zimno.
Podjęłam prawidłową decyzję o odstawieniu przeciwbólowych tabletek. Po około 2 godzinach od zażycia ich, miałam odlot. Dziwne ale lekkie uczucie zawrotów głowy, spowolnienie mówienia, chodzenia. Zapadałam w 2 godzinny sen.
O północy, zgodnie z zaleceniem lekarza, nie przyjęłam tabletki. Nie było takiego bólu aby ratować się przeciwbólowymi na receptę lub kupywanych bez recepty.
Dziś o 6 rano również ominęłam. Ten ból jaki jest można wytrzymać. Przecież to dopiero 4 doby minęły od operacji. Trzeba tylko uważać i niepotrzebnie ręki nadwyrężać. Nie rwę się do żadnych prac fizycznych, choć pogoda mnie wprost woła. Zamiast wychodzić na zewnątrz, otworzyłam okna.
Będzie dobrze.
Z ręką będzie dobrze ale od leżenia i siedzenia w łóżku, plecy bolą.
Dziś pościelę łóżko i żadnego w nim leżenia.
Większość dnia spędziłam przed monitorami i … w pewnym momencie zauważyłam, że na klawiaturze mam więcej palców. Kciuka lewej ręki nie mogę używać bo jeat zagipsowany, ale pozostałe palce jak najbardziej.
Pozdrawiam wszystkich.
Leave a comment