ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

Dziś po pracy podobnie w tygodniu, pierogów nie robiłam. Mąkę ruską kupiłam, ale nie było możliwości jej wypróbowania. Pieczarki „wyparowywały”

Tak smaczniutkie były, że nie sposób było się powstrzymać aby nie dodać ich na talerz do innego dania.

Nie ma problemu, w sklepie są ciągłe dostawy pieczarek. Kupię jutro, pojutrze lub po niedzieli. zamrażarka i tak jest zapełniona, więc nie dałabym radę upchnąć pierogów.

Zajadamy się równueż kiełbasą PUłASKI.

Kazimierz Pułaski, właściwie Kazimierz Michał Władysław Wiktor Pułaski herbu Ślepowron (ur. 4 marca[1]lub 6 marca[2] 1745[3][4] w Warszawie, zm. 11 października 1779 pod Savannah) – bohater walk o wolność dwóch narodów, polskiego i amerykańskiego[5], jeden z dowódców i marszałek konfederacji barskiej, generał i bohater wojny o niepodległość USA, wolnomularz. Nazywany „ojcem amerykańskiej kawalerii”. W 2009 roku amerykański kongres przyznał mu honorowe obywatelstwo USA.

Kiełbasa wyśmienita, kupiona w Farmers Market ale … żeby nazwać kiełbasę Pułaski to jest jakieś nieporozumienie. Czy ktoś kiedyś kupił kiełbasę… Sobieski, Batory, Mieszko I ?

Po prostu brak szacunku dla naszych przodków. Może nasi polscy emigranci są niedouczeni lub goniący za $ za wszelką cenę i po trupach. Nie zbojkotowałam kiełbasy bo ona jest warta ceny i kiełbasa niczemu nie jest winna, w tym wypadku ludzie zawinili, zresztą jak zawsze.

Wracając do pierogów, muszę kupić pieczarki i pierogi będę robić w następnym tygodniu. Od wtorku mam wolne, więc mam czas.

Dziś po pracy pakowałam prezenty.

Nie szło mi tak jak bym chciała, bo … MM zawrócił z drogi – zapomniał telefonu. A przecież teraz wszystko jest w tel nawet weście do zakładu pracy … jaki by on był, musi człowiek mieć telefon/komórkę. Normalka można powiedzieć. Ale 20 lat wstecz, normalką była chyba Nokia. Wcześniej „cegła” z anteną powyzej 😆mojej głowy.

Ok. MM wziął swojego iphona, bo w Ameryce prawie każdy ma iphona, po raz drugi spróbował pojechać do pracy.

Chata wolna!!!!

Jedno dziecko zadzwoniło, do drugiego dziecka zadzwoniłam, tak między jednym a drugim tel zawiązywałam kokardki. Nie mam jeszcze wszystkich prezentów, Amazon oblężony, jeden prezent dostarczony będzie pomiędzy 28 grudnia a 4 stycznia. No cóż nie Amazona wina, tylko ja zwlekałam.

Jutro wyruszam na zakup prezentu dla MM.

To będzie dla niego wielka niespodzianka.

Posted in ,

Leave a comment