Jeszcze jutro do pracy i ….weekend. Pierwszy w tym Nowym Roku.
Oj, niczego nie planuję. Po prostu, nie chcę z domu wychodzić przy 0C. Zimno a ja czapki i rękawic nie chcę nakładać na chwilę. Przejście z parkingu do budynku, to może nie chwila ale…7-8 minutek to też nie godzina. I wogóle czy warto opatulać się jak by była to Syberia?
Popijam gorącą truskawkową herbatę, ale dłonie jak były zimne tak i są. Kaszel mnie zaczyna męczyć i mam niby katar i nie katar.
Grzanie nastawiłam na 25C a mną telepie. MM ma zakaz dotykania termostatów.
Jutro będzie pierwszy piątek 2024
Jaki będzie?
Co się wydarzy?
Kogo spotkamy na swojej drodze, a kogo miniemy?
Ile czasu niewykorzystanego przeleci między palcami?
Co dobrego zrobimy dla drugiego człowieka?
…………
?
Leave a comment