ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

Nakładając bluzkę

nałożyłam ją tyłem na przód.

To znak, że coś znów się przekręci.

Tylko czekać. Długo nie czekałam. Ale to z innego życia.

Pomimo niedzieli będę szpachlować sedesroom. Niech będzie to i godzina spędzona na szpachlowaniu ale ta godzina przybliży mnie do zakończenia robót remontowych.

Wymyłam szpachlówki i rynienkę. Od tego jak są czyste zależy moja praca. Nie trzeba machać szpachelką kilka razy bo jakaś grudka lub paproch przeszkadza na uzyskanie idealnie płaskiej powierzchni, a tylko raz a ewentualnie dwa pociągnięcia.

Nie było tych pociągnięć dużo bo mi się szybko znudziło. Bo jak? niedziela, i co z tego że pochmurno, ale niedziela. Nic mnie jak na razie nie goni. To i zostawiłam tę pracę.

MM otwierał drzwi lodówki co jakiś czas, chyba miał nadzieję, że znajdzie pół świniaka upieczonego na ognisku. A tam nawet kurczaczka maciutkiego nie było.

Jak ta co czaruje, zaproponowałam makaron z gulaszem. No nie do wiary, mój amarykaniec, który jadł ryż (a chińczykiem nie jest), makaron (a włochem nie był i nie jest) tylko słodkiego ziemniaka w koszulce ze śmietaną, poprosił o ziemniaki. No patrzcie go po ponad 20-tu latach zmnienił upodobania/preferencje kulinarno/jedzeniowe😀.

Zrobiłam ziemniaki puree z dodatkiem żółtego meksykańskiego sera.

A po ….. godzinie zrobiłam biszkop.

Krem budyniowy. Mleko jeszcze zostało z wczoraj.

Przełożyłam kremem i marmoladą.

I co jeszcze można chcieć?

Gwiazdki z nieba?

A co ja bym z nią robiła?

Przy mnie straciła by swój urok, w tym domu gwiada jest tylko jedna.

JA!!!!😆😆😆😆

Posted in ,

Leave a comment