Pracuję każdego dnia po pracy, biorę wolne dni (oczywiście kiedy mogę je wziąć), pracuję też w niedziele. Staram się nie pracować w niedziele intensywnie. Coś tam zmierzę, przeniosę, przykleję, przybiję, posmaruję.
Muszę zdążyć do 2 sierpnia z MMa office, … chciałabym też aby zabrał z sypialni swoje rozkręcone biurko, szafki i pudła z biurowymi rzeczami.
2 sierpnia są moje urodziny i chciałabym przebudzić się w czystej nie zagraconej sypialni. Przez jego szafki to nawet nie widzę swojej sofy i lampy. Dojść do sofy dojdę i usiądę ale.. co to za odoczynek kiedy ma się wrażenie, że przebywasz w magazynie pełnym gratów.
4 sierpnia MM skończy 75 lat. Jak na takie lata czuje się dobrze, sprawny fizycznie i psychicznie. Czasami pobolewają mu kolana i chyba to wszystko.
Moje kolana mają się dobrze jeśli przy układaniu podłogi muszę pokonać schody na górę 70 razy i zejść po schodach również 70 razy. Któregoś dnia pokusiłam się na zaznaczanie kreseczkami każde moje zejście z piętra na parter. Ogólnie zależy od prac jakie wykonuje. Przez kilka dni piłowałam listwy pod panele, a że piła stoi w garażu i mój cały warsztat również, to muszę sobie „spacerować” po schodach tam i z powrotem. MM proponował zaniesienie piły i wszystkich narzędzi na piętro, ale kto później będzie ten kurz i maciutkie trocinki które się rozlecą po całym domu sprzątać.
Jednego wieczorka byłam tak zmęczona, że zrezygnowałam z prysznica i położyłam się do łóżka. Dobrze, że nałożyłam pidżamę, Ale jak w środku nocy dżazga wlazła mi w „cztery litery” to było oj i aj. Teraz wcześniej kończę prace i prysznic obowiązkowy, a nie… zmęczona i rozmemłana.
Ubranie robocze obowiązkowo idzie do prania po piłowaniu, nie ma możliwości ponownego ich nałożenia na drugi dzień.
Do 4 lipca podłoga będzie całkowicie przyszykowana do cementowania. Kilka dni będzie wysychać i…. układanie paneli podłogowych.
Progi będą zrobione tylko w naprzeciwległych sypialniach ze względu na spadki poziomu. Mój office i MMa oraz łazienka będzie jednolicie ułożona z hollem.
Może troszkę będę miała problemów przy drzwiach ale dam radę.
MM zaopatrzył mnie w większość narzędzi stolarskich, więc nie widzę większych problemów.
Ten tydzień mam luźniejszy od pracy zawodowej i muszę podpędzic roboty remontowe. W następnym tygodniu jestem całkowicie wyłączona od prac podłogowych.
Zdjęcia oczywiście, że robię ale jak na razie nic ciekawego one nie przedstawiają, więc ich nie zamieszczam.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i do następnego…..
Leave a reply to ogryzek zycia Cancel reply