ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

Wszystkie mąki już zużyłam. Zakwas dokarmiałam wszelkimi resztkami mąk, nie chciało mi się po pracy jechać do międzynarodowego marketu. Można kupić tam artykuły spożywcze i chemię domową, ryby świeże i mrożone, owoce morza, wędliny i mięsko. Wszelki nabiał, torty i inne słodycze, przetwory i przyprawy oraz napoje włącznie z winami i koniakami.

Najbardziej zależało mi na kupnie mąki. Niestety ale zużyłam do ostatniego pyłku i nastały dni posuchy.

Nakupiłam nie tylko mąki ale trochę warzyw, owoców, słodyczy ( ptasie mleczko), mięsko i wędliny. Mam w pobliżu masarnię ale jeszcze tam nie byłam, powinnam odwiedzić to miejsce. Przynajmniej zajrzeć. Boże Narodzenie się zbliża i czemu nie wykorzystać takiej okazji. Oczywiście jestem mięsożerna i rybożerna. Z mięs preferuje królika, kurczaka, jagnięcinę i wieprzowinę. Wołowina dla mnie nie istnieje podobnie wszelkie podroby. Z ryb chyba wszystkie, lecz owoce morza zależy od podania/przyprawienia, ale małży już w życiu nie tknę. Nie przełknęłam, jeden raz i o jeden raz za dużo.

Jadłam żabę ale powiem, że szkoda zabijać takie piękne stworzonka dla posmakowania a właściwie polizania udka żabiego.

Menu na Święta Bożenarodzeniowe jeszcze nie rozpoczęte ale …. zawsze jest to samo bo sprawdzone. Jeden raz zrobiłam krokiety których nikt nawet patykiem nie ruszył a pracować aby je wytworzyć, trzeba było.

A więc jest żelazne menu i nie podlega już żadnym zmianom.

Posted in ,

Leave a comment