ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

Zawsze tak jest jak święta to zrywam się skoro świt, żeby zdążyć ze wszystkim. Wydawałoby się, że nas tylko w ilości trzy osoby ale trzeba jednak przygotować względnie dokończyć gotowanie. Przy pustym stole jakoś dziwnie byłoby siedzieć. Loście kapusty wczoraj ugotowałam na parze. Ale mięsko należało zmielić, ponieważ wczoraj jedynie pokroiłam w kosteczkę i przyprawiłam. Postawiłam ryż w ryżownicy do gotowania. W ubiegłym roku zapomniałam i gołąbki były jedynie OK. Zanim się w kuchni na dobre rozkręciłam przyjechała córcia Iv. Zajechali w drodze do Iva mamy, po chlebek dla przyszłej teściowej mojej córci. Córcia przywiozła ciasto z malinami. Od razu spróbowałam, było na prawdę pyszne. To była chwilka z córcią, pojechali w dalszą drogę.

Z mięska na gołąbki upiekłam kilka kotletów, do sprawdzenia, spróbowania czy dobrze mięsko jest przyprawione. MM w tym czasie grillował indyka, szynkę wstawił do piekarnika. Gotowanie i szykowanie zeszło nam do godziny 4pm. Syn mój przyszedł kilka minut po 4pm i rozpoczęliśmy ucztę. MM jak zawsze opowiadał nam historię dzielenia się jedzonkiem. W następnej słodkiej części ucztowania, mężczyźni rozmawiali na wiele tematów, zahaczając troszkę o politykę. Nikt nikogo nie chciał do niczego przekonać. To była prawdziwa wymiana poglądów.

Dzień Dziękczynienia upłynął w przyjemnej atmosferze oraz w przyjemnych zapachu dań, słodkiego ciasta oraz cappuccino.


Na piątek zaplanowałam leniuchowanie. Tego będę się trzymać.

Pozdrawiam serdecznie

Posted in ,

Leave a comment