ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

MM zawózł pieska do salonu i mnie również odstawił do salonu. Trzeba pięknie wyglądać. Dostaliśmy zaproszenie na Wigilię do córci. Dziś prześle mi co powinnam przygotować. Gołąbki już wczoraj ugotowałam i zawekowałam. Pierwszy raz wekowałam chyba 2 tygodnie temu. Okazało się, że to bardzo dobry sposób na przechowywanie nie tylko przetworów ale żywności ogólnie. W Polsce robiłam przetwory, jak wszyscy. Tutaj w zasadzie to amerykanie nie tylko nie robią przetworów ale i nie gotują. Osobiście gotuję, gdy mam chęć na coś innego niż w restauracji. Na święta mam żelazne menu, bez żadnych zmian. Nigdy się nie znudzi bo gotuję raz w roku i właśnie to jest najlepsze bo nigdy się nie przejadło.

Rybę lubię i kupiłam dwa gatunki, ocywiście mrożone filety. W Farmers Market można kupić świeżą, jeszcze pływającą ale kto ją będzie patroszyć i czyścić. Najbardziej lubiłam okonia i szczupaka. Tutaj kupuję ryby (filety) oceaniczne, hodowlane omijam wielkim kręgiem.

Rybę jeść lubię ale zapachu nie lubię. Jeśli smażę, to robię to na decku na zewnątrz używając elektrycznej patelni. Pochłaniacz mam bardzo dobry ale mój nos wywęszy wszystko, więc aby siebie nie stresować wolę smażyć na zewnątrz. Nie cierpię zapachu jajek, bez znaczenia smażone czy gotowane, ale na zewnątrz nie wychodzę z przżądzeniem tego skromnego dnia. Jest wiele smacznych dań których nie przygotowuję. Jest też wiele przypraw, które doprowadzają mnie do szewskiej pasji. Każdy z nas ma jakieś danie lub przyprawy których nie je ze względu na zapach. Mam ich za dużo, ale jakoś sobie z tym radzę.

Wracając do wigilijnego menu. W poniedziałek dopiero będę rozpoczynała gotowanie, Lubię świeże. Bigos wprawdzie już mam ale jutro zawekuję, będzie na święta.

Chciałam dziś położyć na stół obrus świąteczny. Było ale … okazał się za długi i za wąski. Do zwrotu i tak bym zwróciła bo nie spodobał mi się, za dużo akcentów z Mikołajem.

Przy moim świątecznym stole nikt, chyba po raz pierwszy nie zasiądzie. Możliwe że syn się pojawi w pierwszy dzień świąt. Drugi dzień świąt chyba on pracuje nawet nie pytałam bo 26-go grudnia nie mamy dnia wolnego. Ja mam urlopik.

Pozdrawiam wszystkich świątecznie 🎄🎄

Posted in ,

Leave a comment