Jest po 12am a więc,to jest ten dzień, ostatni dzień 2024roku. Nigdy się nie powtórzy, tak jak nie powtórzył żaden z minionych i w większości zapomnianych.
Dawno temu jak większość z nas pisałam pamiętnik. Po kilku dniach rwałam na strzępy i zaczynałam od nowa. Wydawał mi się za jednym razem nostalgiczny a za drugim za dużo tragizmu. Żaden nieuchował się dłużej niż kilka miesięcy. Może i dobrze, bo co może wiedzieć o życiu, dziewczynka w wieku 13 -15 lat. Ale 15 to ja już wiedziałam, że nie wypada mojej ciotce (18 lat) włazić przez okno do mojej szkoły bo jest potańcówka. Wstyd mi było za nią, została wyprowadzona za drzwi dzrzwi szkoły. W tamtymczasie uczyłam się w Technikum Włókienniczym. Sama wybrałam, wybralam kierunek, uważałam, że jeśli lubię szyć to pogłębię swoje umiejętności i wyszkolę się w tym kierunku. Do szkoły miałam niedaleko bo tylko 1km, to też przeważyło, że dokonałam tego wyboru. Naukę rozpoczęłam we wrześniu, 15 lutego rzuciłam naukę, mówiąc rodzicom…już więcej tam nic pójdę. Nie polubiłam przedmiotów, których miał się uczyć przez 5 długich lat.
Tak, tak, miałam ciotkę starszą jedynie o 3 lata odemnie. Ciotkę nieujażmioną. Okazało się, że ja też coś z tego genetycznie nieujażmienia otrzymałam.
Pamiętamy złe i dobre dni. Zostają z nami na całe nasze życie. Pamiętam bardzo dużo sylwestrów i ten w stanie wojennym, zorganizowanym w moim domu.
Dziś powolutku szykuję się do wyjazdu do hotelu/kurorcie nad jeziorami. Wspaniałe miejsce z cudownymi widokami.
Moje dzieci Sylwestra spędzą razem w tym roku. Na pewno będzie i im przyjemnie. Oczywiście, że się martwię o stan ich ducha. Dlaczego miałabym się nie troszczyć o własne dzieci. Nie ważne ile mają lat i ile będą miały, zawsze będę przy nich, jednocześnie w oddali. Nie wchodzę z butami w ich życie, lecz moje serce jest w gotowości do wszelkiej pomocy. Przeszliśmy nad wyraz wyboistą drogę aby o nie zapomnieć lecz na siłę o niej nie wspominamy. Wciąż trzymamy się razem, połączeni niewidzialnym węzłem, dając jednocześnie przestrzeń do życia osobistego.
U mnie jeszcze wcześnie, 2:38pm mam czas na wypicie nawet całej butelki szampana ale nie kupowaliśmy. Szampan będzie na miejscu, podwieczorek i kolacja świąteczna. Alkoholu będzie wystarczająco dla wszystkich. Jestem ciekawa czy barman będzie ten sam. Barmanów jest kilku i kilka stanowisk barowych, także tłoku nigdy nie było.
Zajedziemy jeszcze po rajstopy dla mnie, bo te co mam nie bardzo pasują do sukienki. A nogi ładniej wyglądają w rajstopach.
Wszystkim dużo zdrówka, radości, miłości oraz spełnienia wszystkich najskrytszych marzeń. 🎈🎈🎈🎆
cdn…..
Już jesteśmy w hotelu, na razie „w roboczych ubraniach”

Popijamy drinki i chrupiemy chipsy. To jest część piwniczna,
Sala balowa



Zabawa była na prawdę wspaniała.
Parkiet ogłosiłam otwartym wraz z solistą zespołu.

No i mamy 2025 rok.
Niech on będzie lepszy od minionego dla nas wszystkich.
Leave a comment