ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

Czy stosujemy do wszystkich grup społeczny, czy tylko wybranych?

Czy tolerancja i empatia rozróżnia wiek?

Czy płeć „piękna” jest obarowywana tolerancją i empatią częściej niż panowie?

Jak wpływa tolerancja i empatia na nasze życie, gdy jesteśmy jej darczyńcami?

Dziś o poranku nasunęły mi się te pytania i inne, których nie zapisałam.

Powodem była odmowa spotkania przez starszą córkę mego M. Córki MM poruszają się w kręgach lesbijek i gejów. Nic nie mam do tych grup społecznych. Miałam przyjemność panów i panie poznać. To są normalni ludzie i nie tędy droga aby ich leczyć. O leczeniu mówią tylko ci co nie rozumieją problemu z którym te grupy społeczne się zmagają.

Tylko… ta grupa społeczna potrafi wykorzystać swoje położenie i podciągną pod rasizm dane sytuacje aby osiągnąć konkretne dla siebie profity. Na tym spostrzeżenia oraz informacje spływane bezpośrednio od córek MM zakończę.

Co przez ten wstęp chciałabym powiedzieć?

Bardzo często słyszę, że córki MM są samotne. Mają przyjaciół na fejsie, zdjęciach i okazjach butelkowych, lecz gdy są w swoich 4 ścianach są samotne. Problemem są orientacje seksualne ich „przyjaciół”. Młodsza skończyła dobry college ale gdyby była taka jak jej znajomi (nie wszyscy) wspięła by się szybko i osiągnęła sukces. I w tym przypadku nie ma to nic z uzdolnieniami. Samotność dziewczyn MMa, nie jest przypadkowa. Od małego dziecka, uczone empatii, akceptacji, tolerancji, nie potrafią postawić granicy, biorą życie jakie jest, widzą różnicę ale niestety ale nie rozumieją… że nowo poznani partnerzy nie są tak otwarci jak one. Po kolejnej porażce zostają same i znów samotne.

Przykro słuchać, że tak się dzieje ale w zamkniętych grupach nie ma miejsca na nowe „twarze”, a jeśli to asymilacja jest bardzo długa. Tam gdzie dwie kobiety mają dziecko urodzone przez jedną z nich nie ma miejsca na partnera córki MM, która jest opiekunką dziecka lezbijek.

Tutaj widzę wykorzystywanie jej w celach opieki niemowlaka.

MM ponownie jest niepospieszony bo walentynkowe spotkanie z ojcem zostało odłożone na nie wiadomo kiedy.

MM jest rozdrażniony a ja staram się go uspokoić.

Jedyne co na mojego MM działa to negliż, ale dziś mnie głowa boli. 🤣

A tak na poważnie, schodzę z drogi i czasami dam mu przytulasa.

Posted in ,

Leave a comment