Mam trochę więcej, ale mi to nie przeszkadza.
Słońce w okna zagląda a ja dopiero wstaję z łóżka.
Mam dwa wyjątkowe dni w moim życiu.
- Narodziny mojej wymarzonej córci.
- Narodziny mojego oczekiwanego synka.
Urodziny córci były w styczniu.
Marzec jest syna.
W tych dniach, niestety nie łatwych, przychodzą wspomnienia. Cieszę się, udało się nam i żyjemy.
Bo jakże mogłoby inaczej. Dziś jest cudowne słoneczko, dla takiego widoku warto żyć.
Za chwilę jadę na GYM a po nim po torcik.
Dziś wybieramy się naszą gromadką na uroczystość urodzinową. Będzie miło i wesoło.
Leave a comment