ogryzekzycia
Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!
recent posts
about
Category: Mój dom
-
Taka pogoda mogłaby być cały rok. Przyjemnie jest wypić poranną kawcie na łonie natury. Dziś sama jestem, oj przepraszam, piesek mi towarzyszy. MM w każdą sobotę jeździ do starszej córki. Pomaga przy wieszaniu szafek, domalowywaniu jakiś części ściany, a tak na prawdę w to nie wnikam. Powiedzałam, że ma pomagać. Miał zastrzeżenia, że dorosła i…
-
Dobrze wiem, że się chce ale nie warto próbować. Próby takiego czynu skończą się fiaskiem. Dziś skończyłam zdejmowanie wykładziny i gąbki. A marzyły mi się gofry, jakieś ciasto z mamusi przepisu. Brak czasu, na wypieki. Sama sobie narzuciłam ten rytm, nikt mnie nie zmuszał i nie prosil. sama zedcydowałam, podjęłam się wykonia tego projekt, więc…
-
z tym, że MMowi nie musiałam pomagać. Rozpoczęłam zdejmowanie wykładziny. Tak jak przypuszczałam jedynie zaczęłam. Możliwe, że jutro skończę. Nie jest to lekka praca. Wykładzina jest przymocowana na brzegach, a pod nią jest specjalna dość ciężka gąbka. To wszystko muszę pociąć aby zmieściło się do pojemników na śmieci. Czasami jak są duże gabaryty to trzeba…
-
Nie za bardzo było mi spieszno do przenosin, ale początek był. W końcu niedziela i nie planowałam już żadnych prac. Miało być do urodzin MMa – wszystkie niedziele remontowe. W sumie to rozkręciłam łóżko. Wyniosłam na hol. Odkurzyłam dywan i przy pomocy MMa wyciągnęłam brzegi dywanu z pod szafek i biurka. Do połowy dywan skręciłam…
-
Wczorajszy dzień nie należał do najlżejszych. Umysłowa praca wymęczy bardziej niż fizyczna. Wróciłam późno. Dla odprężenia posiedziałam jeszcze chwilkę z nosem w komórce. Tak jak większość, gram w gierki, a dlaczego nie. Dziś sobota nie wyskoczyłam z łóżka, jakoś nie było mi spiesznop. Kilkakrotnie budziłam się w środku nocy. Wystarczy spojrzeć na wyświetlacz w komórce…
-
Od słowa do słowa w rozmowie z MM, dowiedziałam się o jego planach, wizji na resztę dni tego roku, na ich przeżycie lub wegetację. MM jest urodzonym pesymistą, z takim to po cudze jabłka nie sięgniesz a o kradzeniu koni trzeba zapomnieć. Nauczyłam się życia z pesymistą. Robię swoje. Że czasami pogada, to niech gada.…
-
Aby mieć poranek na dłuższe lenistwo jeszcze w nocy o 11pm ostatnie dane przesyłałam. Około 10am wiadomość ….otrzymałem dziękuję….. Będę mogła „bawić się” z silikonem. No …. czasami zerknąc w laptopa. Przebrałam się w robocze ubranko. Czyste, ale poplamione. Oj jak ja nie lubię takiego „mundurka”. Drażni moje oczy. Trudno będę patrzeć przed siebie, a…
-

Troszkę chłodniej o poranku 23C, po południu 35C. Nie za bardzo mnie przerażają upały. Kiedy kilka lat temu robiłam ścieżkę z płyt kamiennych temp. przekraczała 40C, uzbrojona byłam w dwa wiatraki oraz duży parasol. Pamiętam, że każdego poranka miałam opory z wyjściem na ogród. Kiedy ciało, organizm przyzwyczaił się do wysokich temperatur, wychodziłam ze śpiewem…
-
MM pojechał do starszej. Szybciutko przebrałam się w robocze ubranko i jeszcze szybciej pobiegłam do roboty. Pamiętałam przecież, że obiecywałam zakończenie jego biura na jego urodziny. Rozpoczynając pracę nie byłam już tak bardzo optymistycznie nastawiona na zakończenie. Niepokoił mnie lekki spadek na progu. Gdy MM wchodził do domu, wkładałam ostatnią listwę podłogową. A oto ja…
-

Moje urodzinki były w piątek . W sobotę, a więc wczoraj byłam z synem na kolacji. Dziś są MMa urodziny. Trzy dni pod rząd, słodkości to już na prawdę za wiele. Trzy dni nic nie robienia, to też rozpusta. Faktycznie, wczorajszy dzień był dniem odpoczynku i spania. Dopiero koło 4pm wyszłam z łóżka. Moje ciało…
-
Nie udało mi się tak całkowicie zakończyć układanie podłogi w MMa office. Nie udało się też przenieść/wynieśćjego rzeczy z mojej sypialni. Udało się je organizacyjnie ustawić, ułożyć aby mieć dostęp do sofy i nie były za bardzo widoczne. Zrobiłam bardzo dużo i z tej racji, że dziś sobota, w dalszym ciągu będę pracować nad podłogą.…
-
Tak szybko to ja wczorajszej nocy spać nie poszłam. Długo myślałam, jaki sposób wymyśleć aby układanie podłogi poszło szybciej. Wiedziałam, że coś wymyślę. Chciałam, czy nie chciałam, przyszedl czas na spanie, 1am to dobry czas na chrapanko. Weszłam do sypialni, usiadłam na brzegu łóżka a wzrok zatrzymał się na listwach podłogowych. Patrzę na nie i…
-
zapowiedziałam MMowi, że dziś mam przerwę od remontu. Ma dziś wolne to mi przyklasnął, MM bardzo lubi jak odpoczywam bo nie często to robię. Wyjazd na wczasy to przymusowy odpoczynek. Ten rok nie zapowiada się wypoczynkowo, więc MM co raz częściej prosi o powstrzymanie się od robót fizycznych. Na następny rok planujemy wyjazd na Arubę…
-
Dziś trochę się wymordowałam. Nie lubię małych powierzchni. Nie ma możliwości się obrócić, przełożyć panelę. Wszędzie narzędzia, listewki i inne potrzebne rzeczy i ja w tym wszystkim. Układałam podłogę w łazience części umywalkowej, wcześniej była wykładzina. To co wczoraj ułożyłam musiałam, rozłożyć na czynniki pierwsze. Robiły się szparki, odstępy na złączeniach płyt. Po ułożeniu łazienki…
-
Po przebudzeniu sprawdzam na kamerkach czy MM powrócił ze sklepu budowlanego. Miał zadanie: kupić silikon i długaśne listewki pod panel, w progu mego office, potrzebuję jednej lub dwie. Już wrócił, więc czas na opuszczenie mięciutkiego i cieplutkiego łóżka. Na podwórzu musi być dość ciepło jeśli w domu klimatyzacja chodzi. Nie zdecydowałam się na silikon na…
-
Wiem, dokładnie wiem, że dziś niedziela. Wiem też, że do moich urodzin zostało tylko 18 dni. To nie jest dużo. Gdyby to były dni wolne od pracy zawodowej to bym nie miała problemu ale…. po godzinach pracy zawodowej, mogę na podłogę przeznaczyć tylko 3 godziny albo żadnej, w zależnośni o której wrócę do domu. To…
-

zaczął się u mnie o 10am. Bez pośpiechu zeszłam na parter do jadalni kuchennej, gdzie przewitał mnie MM i czworonożny. Kawa, kromeczka bagietki z serkiem i przyszedł czas na wyruszenie po klej i najcieńszą piłkę do cięcia drewna jaką wyprodukowano. Nie mam urządzeń ani warsztatu jaki bym chciała, więc i piłki często mi się wyginają…
-
Z czystym sumieniem, mogę powiedzieć, że planowana wizyta u córci, została wykonana. Kotki zadbane, kwiatuszki i trawnik podlany. Krówki zjedzone. A w domku, zaskoczyłam MM, kazałam pokazać kogo chowa w szafie. Bo…. chata wolna, oj będzie bal…. MM nie wykorzystał momentu, siedział przed komp i pracował. Taki miał bal. Eeee Ale u mnie będzie bal…
-
Nie spodziewałam się, że po pracy jeszcze coś będę robić przy podłodze. Nie planowałam prac remontowych na dzisiaj. Raczej wieczorek z kieliszkiem likieru. Kieliszek likieru postawiłam przy kompie i zaczęłam zastanawiać się co tu, przy tej podłodze można dziś zrobić. Coś nie skomplikowanego. Przebrałam się w robocze ubranie i już już byłam gotowa do rozrobienia…
-
Po przebudzeniu poczułam naprężenie w łydkach i udach. Leciutko poruszałam stopami, czułam jak ścięgna poddają się rozciąganiu. Nie było bólu ale naprężenie było ogromne. Zanim postawiłam nogi na podłodze, rozpoczęłam gimnastykę rozciągającą. Bez pośpiechu powolutku, zaczęłam kręcić stopami w lewo w prawo, rowerek itd. Pomogło. Wczoraj pracowałam, jeśli to co wykonywałam można nazwać pracą, w…
-
U nas długi weekend. U mnie dzisiejszy dzień również wolny. Zaplanowałam na dziś cementowanie hollu na piętrze. W zasadzie tylko połowę, bo na połowie przybiłam płyty. Z jednej strony długiego hollu spadek na prawie a momentami więcej niż 2cm. Nie mogłam dać tak grubej warstwy zaprawy cementowej, ponieważ nie wiem jak wytrzymałe są bele pod…
-
Pracuję każdego dnia po pracy, biorę wolne dni (oczywiście kiedy mogę je wziąć), pracuję też w niedziele. Staram się nie pracować w niedziele intensywnie. Coś tam zmierzę, przeniosę, przykleję, przybiję, posmaruję. Muszę zdążyć do 2 sierpnia z MMa office, … chciałabym też aby zabrał z sypialni swoje rozkręcone biurko, szafki i pudła z biurowymi rzeczami.…
-
Przyjemnie jest gdy wszystko układa się po naszej myśli. Wszelkie przeciwności losu odsunięte tak daleko aby nie przeszkadzały i nie dosięgły nas szybko. Ot i bzdura! Nie da się tak żyć w takiej ciszy, spokoju i sielance. Czasami trzeba chodzić po linie i nie tracić równowagi. Napięcie jak to jest z napięciem, czasami powoduje spięcia,…
-
Przestawiło mi się znowu ale myślę, ponieważ nie miałam wolnej niedzieli. Przebudziłam się z myślą….jak dobrze, że dziś sobota a jutro niedziela. Zastanawiałam się jaki dzień tygodnia był wczoraj. No i demencja mnie dopadła, nie mogłam przypomnieć. Gdy wylazłam z łóżka to pamięć szybko powróciła. To nie sobota a wtorek. Na pewno jutro nie będzie…
-
Z pracy wróciłam z uczuciem jakby ktoś spuścił ze mnie powietrze. Nie chciało mi się cokolwiek robić w zakresie remontu. Tym bardziej, że wtorek mam wolny, to lenistwo wkradło mi się do głowy tak silnie, że padłam na kanapę w ubraniu i obuwiu, przykryłam się kocykiem, nawet nie wiem kiedy usnęłam. Zbudził mnie odgłos szykującego…