You’re going on a cross-country trip. Airplane, train, bus, car, or bike?
the photo above is from the Internet
Each of the above means of transport gives different possibilities.
If this is to be a trip, let it be a sightseeing one.
Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

You’re going on a cross-country trip. Airplane, train, bus, car, or bike?
the photo above is from the Internet
Each of the above means of transport gives different possibilities.
If this is to be a trip, let it be a sightseeing one.

Na zdjęciu powyżej, tulipany są w sklepie do sprzedaży. Nie kupuję takich, już nie kupuję. Przekwitają bardzo szybciutko. Od zakupu 1 dzień. Moje tulipany dopiero wschodzą, ale mam 2 z cebulek z zeszłego roku. Uzbroiłam się w cierpliwość i czekam.
Dziś zrobiłam zakupy kwiatowe i coś do kwiatów.


Kupiłam trochę bratków i w zasadzie wszystko co kupiłam posadziłam.
Pierwszy raz kupiłam fiołki alpejskie. Muszę poczytać jak z nimi się obchodzić.
Miałam pracowitą i słoneczną niedzielę.
Jutro z rana na GYM i do pracy.
Who is the most confident person you know?
Even the most confident person has doubts, but this person does not show them, does not reveal them.
For the general public, will play an unwavering person, only knows what is going on within four walls.
I don’t know such a person because my friends are sane, they make mistakes that they fix, they have life problems and live their lives without pretending.

Ale nie ma jak spać. To będzie czuwanie. Idą tornada z Alabamy i wogóle nie tracą na sile moje County jest zagrożone. Na razie tylko wieje bardzo mocno, u córci grzmoty walą. Ona z I. zrobili posłanie pod schodami. My w razie alertu pobiegniemy do piwnicy. Na wszelki wypadek przyszykowałam kurtkę przeciwdeszczową, chociaż temperatura 22 na plusie ale, emocje swoje zrobią.
Tornado już na naszej ulicy było. Połamało drzewa sąsiadowi i całkowicie zniszczyło dach innemu sąsiadowi. Wtedy z synem i córcią schowaliśmy się w piwnicy. MM pracował poza granicami i jego tą „atrakcją” ominęła. Straszny huk, wiatr i okropny deszcz.
Czekaliśmy aż się rozpogodzi. To była godzina popołudniowa.
Znów bardzo wieje. Teraz jest 10:30pm, a więc ciemno i nie powiem, że nie strasznie.
Nie wiadomo z której strony zakręci. Czy wogóle zakręci.
Daleko ryczał jakiś motor, moja wyobraźnia płata już figle, początkowo odebrałam jako syreny. Ustawione alerty w iPhonie milczą.
11:20pm
Błyska. Ale licząc sekundy od błysku do odgłosu grzmoty to jakieś 15km. Słychać nak nadchodzi i oddala się wiatr.
11:48pm
Syreny u córci wyją. Jedno tornado przeszło bokiem, czeka na następne. U mnie oprócz deszczu, wiatru i błyskawic, nic nie ma.
Będę zasypiać.
3:42am
Tylko deszcz leciutki pada. Podobno do 5am przestanie.
Niestety ale nie dla wszystkich tornado przeszło bokiem.
The number of storm-related deaths confirmed in each state are as follows:
To są tylko cyfry, ale to są ludzkie tragedie. Dużo ludzi ucierpiało.
Oglądałam prywatne videa oraz zdjęcia. Przykry widok.
W Alabama zniszczone domy i lasy.
Te cyfry jeszcze się zmienią.
U mnie już nawet deszcz nie pada. 4:14am.
Jest cicho na zewnątrz, tylko sen nie przychodzi.
Czytam wciąż wiadomości.

What strategies do you use to cope with negative feelings?
I support myself with sports. I go to the gym at least 3 times a week.
The first, second I listen to calm music. Music helps to such an extent that when I listen to the melody I forget about not only problems but also the world.
The third support is physical work in the fresh air. An oxygenated body falls asleep more easily.


Na siłowni na dwóch urządzeniach ćwiczę bardzo intensywnie. Bierznia i maszyna na uda/biodra gdzie moje ruchy są taneczne i wspomagane rękoma. Słuchając muzyki zamykam oczy i świat dla mnie nie istnieje. Bez zatrzymywania się, po 15 minut na jednym i drugim sprzęcie. Dziś było wyjątkowo ekspresyjnie bo i muzyka była ku temu. Tel dał znać, że 15 minut już minęło. Otworzyłam oczy i ujrzałam faceta który stał krok od mego urządzenia. Poinformowałam go, że skończyłam i może korzystać. Odpowiedział OK,OK. Więc bez pośpiechu się pakowałam aby rozpocząć ćwiczenia spokojne w podnoszeniu ciężarków na maszynie wspomagającej. Facet zagadał.
-nie widziałem ciebie tutaj wcześniej, od dawna ćwiczysz?
Chwilę pomylałam co jemu odpowiedzieć.
Ale on kontynuowała -lubię jak ćwiczysz – powiedział.
Patrzę na niego i myślę -lubi?
Podziękować, Ale ja dla niego nie ćwiczyłam. Pokazówki żdnej nie zrobiłam, a może tak, zrobiłam, ale co druga osoba coś wymyśla bo smutno byłoby na tej siłowni tylko echo by się odbijało od tych ohhh, ach, ufff. Nie stękam ale, widać, moją radość, zycie płynące we mnie, siłę i wytrzymałość.
Nie, nie podziękowałam bo nie było i nie ma za co. Odpowiedziałam na pytanie.
-nie widziałeś bo przychodzę tutaj wcześnie – odpowiedziałam.
-jak wcześnie?
-o 5am
-to bardzo wcześnie, ale dziś jesteś później-skwitował
-mam dziś wolne
-a skąd jesteś, z Rosji? – zapytał
-nie nie jestem z Rosji
-a skąd
-nie z Rosji, nie z Ukrainy jestem z Europy
-to skąd?
-zgadnij
Przejechał Niemcy, Czechy, Słowację, Mołdawię i Węgry
-z Polski – przerwałam jego zgadywankę.
-ja jestem z Utah, i tam jest dużo polaków, ale wiesz oni piją bardzą mocną wódkę i bardzo dużo
-w każdym kraju są źli i dobrzy ludzie nawet tutaj w Ameryce
Mówiąc to chciałam powiedzieć alkoholicy ale zabrzmiałoby to niezbyt przyjemnie.
-o tak, masz rację
-muszę już iść – wzięłam swój plecaczek i odeszłam
Ćwicząc na innej maszynie pomyślałam.
Dlaczego polaków postrzegają przez pryzmat wódki. Wiedzą że piją i dużo piją. Dlaczego nie kojarzą Igy Świątek z Polską a dziewczyna na prawdę odnosi sukcesy. Dlaczego o Lewandowskim nie wspomniał, który jest sławny w sporcie a jesteśmy na siłowni. Chociażby Wałęsę wspomiał ale nie, polskich alkoholików z Utah
Zastanawiałam się i doszłam do wniosku, wódka w Polsce jest ważniejsza od naszych sportowców. Czy nie mamy żadnych osiągnięć w gospodarce a może na polu kulinarnym. Pierogi? Ale pierogi robią na całym wschodzie. Chopina mógłby wspomnieć. Tylko Chopin kojarzy się im z Paryżem.
Nie jest mi wstyd, bo osobiście to nie mam się czego wstydzić i nigdy, a mieszkam w Ameryce 23 lata nie skłamałam odnośnie pochodzenia.
Teraz będę mówić, że jestem z Alaski.
Może facet chciał zagadać i nie wiedział kim był Chopin, Skłodowska, Wałęsa itp. to strzelił o wódce. Można powiedzieć, facio płytki i skojarzenia ma typu, Polska-wódka.
Żebyśmy robili coś więcej od picia wódki, on i jemu podobni mieli by skojarzenia Polska – ….. i tu pada nazwa samochodu …..Syrenka.
Ale i Syrenki nie ma.

Mam trochę więcej, ale mi to nie przeszkadza.
Słońce w okna zagląda a ja dopiero wstaję z łóżka.
Mam dwa wyjątkowe dni w moim życiu.
Urodziny córci były w styczniu.
Marzec jest syna.
W tych dniach, niestety nie łatwych, przychodzą wspomnienia. Cieszę się, udało się nam i żyjemy.
Bo jakże mogłoby inaczej. Dziś jest cudowne słoneczko, dla takiego widoku warto żyć.
Za chwilę jadę na GYM a po nim po torcik.
Dziś wybieramy się naszą gromadką na uroczystość urodzinową. Będzie miło i wesoło.
Are you superstitious?
Sometimes yes. For example: to make a successful journey, before the journey we sit down for 2 minutes before leaving and in concentration wish those leaving a safe journey.
If you have a cat and you are moving to a new house, before entering the new house you let the cat in first so that it can walk around and smell. Supposedly a cat makes you spend happy years in that house.
That’s all I remember.
I wish everyone a nice day.
Which animal would you compare yourself to and why?
The fastest animal in the world

Przed pracą byłam na GYM.
Dziś dałam z siebie trochę wysiłku. Słucham swego ciała i postępuję zgodnie z jego fizycznymi potrzebami. Troszkę zmieniam ćwiczenia dodając inne lub odejmując.
Chciałam skorzystać z maszyny na której kiedyś ćwiczyłam. Okazało się, że to było kiedyś i lepiej tę maszynę omijać. Mój kręgosłup jest w obecnej chwili za słaby. Tam gdzie mogę dołożyć ciężaru to stopniowo dokładam.
Powiem, że widzę zmiany na moim ciele i samopoczuciu. To napawa mnie nadzieją, że mogę więcej. Jeszcze tak bardzo nie zastygłam. 🤣🏋️♀️ W zasadzie to mi nie grozi, ale niektóre mięśnie i stawy mogą być mniej mobilne.
Nie na darmo mówi się….ruch to zdrowie… a ja dodam, ruszajmy się ale z głową.
Jutro planuję dzień wolny od ćwiczeń. Jeśli przebudzę się przed 5am to przecież nie będę leżeć i marnotrawić czas, który można mądrze i zdrowo wykorzystać.
Ten tydzień mam w pracy bardzo dużo do zrobienia i myślałam, że nie da się pójść na GYM. Ale jak widać, wystarczyło wstać przed świtem i wszystko się pięknie ułożyło.
Zmiana czasu jest bardzo dokuczliwa. 7:30 am i jeszcze ciemno.
No nic, jak się nie ma na coś wpływu, trzeba to zaakceptować.

Dzień pracowy był wciąż uroczysty. Niespodziwałam się żadnych kwiatów z tej okazji.
Obdarowana zostałam różyczkami.🌹
Wszystko co miłe niech trwa najdłużej.
Tylko ja wiem jak bardzo mi się nie chciało wstawać. Dudniący deszcz za oknem nie mobilizował do wstania z łóżka. Kombinowałam szukając wymówkę nie pójście na GYM. Nie znalazłam ale wytłumaczyłam sobie, że jeśli się przebudził to szkoda czas marnować na czytanie i tak już wcale nie tak nowych News. Czytając świata nie zmienię, ale swoją sprawność fizyczną jeśli pogimnastykuję się to na pewno.
Niby wczoraj spakowałam się, ale słuchawki gdzieś zostały. Dobrze że jest możliwość znalezienia urządzeń elektronicznych z poziomu zegarka oraz telefonu. Zaćmienie nocno mózgowe, jeśli nie zauważyłam słuchawek leżcych na stoliku.
Czas zmieniony, to nie chce się wstawać kiedy za oknem ciemno i deszczowo.
Na siłowni ludzi o połowę mniej niż zazwyczaj w poniedziałki.
Bardzo miło spędziłam czas na siłowni, teraz przyszykować się do pracy i w drogę. MM już mi nie towarzyszy. Słomiany zapał i miliony przeszkód stoi na jego drodze.
Pomimo deszczu, mam nadzieję na miły dzień.
Piątek 7 marzec
Znowu tel nie podłączyłam do ładowania. A tylko sięgnąć i…to z pozycji leżącej. Nic na mnie nie działa, żadna ładowarka, leżąca, stojąca, wciskająca. Wszystkie zajmują miejsce na szafce nocnej, a w moim przypadku bezużyteczne. Nie położę, nie wcisnę. Ostatecznie pozostał przewód, tylko sięgnąć …… komórka znów mi siada. I tak w kółko, całe życie. czy to ja tylko tak mam?
Czuję, że chyba humorek mi gdzieś uciekł. Idę po waleriankę, bo dziś uprzykrzę sobie życie.
Wszystko mi zaczęło nagle przeszkadzać wzrokowo, słuchowo i węchowo.
Wyszłam na zewnątrz, pochodzić, pooddychać rześkim porannym powietrzem. Nie, nie poszłam daleko tylko na back yard na mój chodniczek/ścieżkę. Która wymaga już remontu. 10 lat mi służył chodniczek i potrzebuje nie tylko ciśnieniowego mycia ale pewnych drobnych napraw. A ja nie mam czasu bo….czasami jestem cierpiąca, drugie czasami pracująca nad remontem i to wszystko muszę jakoś pogodzić z pracą zawodową. Lub inaczej, to wszystko wcisnąć pomiędzy pracę zawodową. Tak wcisnąć aby nic nie bolało i było zrobione.
GYM nie muszę nigdzie wciskać, zaczynam teraz o 5 am, jedynie nie mogę być cierpiąca. GYM mi pomaga, jedynie muszę być ostrożna aby nie przedobrzyć.
Dziś pogodę będziemy mieli bardzo przyjemną. Najwyższa w cieniu 20C.
Niestety ale nie wyjdę na słoneczko, mam bardzo dużo zaplanowanej pracy w łazience.
Prace remontowe podgoniłam ale jest następne ale…trzeba przeprowadzić elektrykę do części sedesowej. Planuję wstawić sedes podgrzewany z bidetem, a obok sedesu elektryki brak niestety.
Wymyśl?
A kiedy sobie będę dogadzać jak nie teraz. Wystarczy, już deskę klozetową owijać ręcznikiem. Deskę miałam drewnianą – za zimna, obita fabrycznie ceratą a pod nią gąbka – za zimno, plastikowa – za zimna. No moje cztery litery są nad wyraz delikatne i potrzebują ciepełka. Nigdy z ubikacji nie zrobiłam czytelni, to nie moja bajka. Ale ciepełko nawet na te kilka intymnych minutek muszę mieć.
Wieczorkiem poprosiłam MM żebyśmy pojechali po jakieś ciasto bo robię się płaczliwa. No jestem teraz cierpiąca i moje gimnastyki niewiele pomagają. Boli mnie i już jestem zmęczona bólem aby to stłumić staram się czymś zająć.
Sobota 8 marzec
W zasadzie z remontu to tylko, mierzyłam. Nie udało mi się nic więcej, po za leżeniem, zrobić.
Około 7pm usłyszałam że Dzień Kobiet. To jest moje święto, żadnego roku nie zapominam. Ale z powodu mego samopoczucia, umknęło. Raczej myślałam, że to w niedzielę jest Dzień Kobiet. Nic MMowi nie mówiąc, nakładając żakiet, MM zapytał dokąd się wybieram. powiedziałam, że po kwiaty. Szybciutko nałożył buty i w drogę. Kupiliśmy kwiaty i balona. Balona to MM dojrzał.

Miałam swoje święto.
Niedziela 9 marzec
Do południa leżałam, spałam, włóczyłam się po domu. Nic mi się nie chciało. Starsza MM sobotnie spotkanie przełożyła na niedzielę. Dzisiaj spotkanie też przełożone na kiedyś tam. MM nie był w sosie cały dzień. No cóż z jego córką to ja nie pomogę. Mogę plecy podrapać, masaż stóp zrobić, ewentualnie jego pranie poskładać, coś specjalnego ugotować ale w rodzinne sprawy MMa się nie wtrącam.
No i zrobiłam naleśniki nadzieniem był sernik kupiony w piątek. Sernik idealnie się nadawał. W piątek spróbowałam ale takiego sernika nigdy jeszcze nie jadłam. Ten sernik to nylon masa serowa na nadzienie do bułeczek lub naleśników. Teraz będę zawsze tak robić. Łatwiej, szybciej i najważniejsze…smacznie.
Po naleśnikach musiałam odpocząć.
Później zrobiłam gołąbki. A to z tej przyczyny, że ten tydzień mam bardzo zajęty i nie będę miała czasu na gotowanie czegokolwiek a tym bardziej na jeżdżenie po restauracjach. Nie przepadam za fastfoodem. Może i fast ale nie znoszę oleju który ścieka mi po ręcach. Oczywiście, że był okres, że kupowałam, zamawiałam, minęło i fascynacja fast myślę że nie wróci.
Uciekam do spania bo tylko 6h spania o 5am mam siłownię.
Czy stosujemy do wszystkich grup społeczny, czy tylko wybranych?
Czy tolerancja i empatia rozróżnia wiek?
Czy płeć „piękna” jest obarowywana tolerancją i empatią częściej niż panowie?
Jak wpływa tolerancja i empatia na nasze życie, gdy jesteśmy jej darczyńcami?
Dziś o poranku nasunęły mi się te pytania i inne, których nie zapisałam.
Powodem była odmowa spotkania przez starszą córkę mego M. Córki MM poruszają się w kręgach lesbijek i gejów. Nic nie mam do tych grup społecznych. Miałam przyjemność panów i panie poznać. To są normalni ludzie i nie tędy droga aby ich leczyć. O leczeniu mówią tylko ci co nie rozumieją problemu z którym te grupy społeczne się zmagają.
Tylko… ta grupa społeczna potrafi wykorzystać swoje położenie i podciągną pod rasizm dane sytuacje aby osiągnąć konkretne dla siebie profity. Na tym spostrzeżenia oraz informacje spływane bezpośrednio od córek MM zakończę.
Co przez ten wstęp chciałabym powiedzieć?
Bardzo często słyszę, że córki MM są samotne. Mają przyjaciół na fejsie, zdjęciach i okazjach butelkowych, lecz gdy są w swoich 4 ścianach są samotne. Problemem są orientacje seksualne ich „przyjaciół”. Młodsza skończyła dobry college ale gdyby była taka jak jej znajomi (nie wszyscy) wspięła by się szybko i osiągnęła sukces. I w tym przypadku nie ma to nic z uzdolnieniami. Samotność dziewczyn MMa, nie jest przypadkowa. Od małego dziecka, uczone empatii, akceptacji, tolerancji, nie potrafią postawić granicy, biorą życie jakie jest, widzą różnicę ale niestety ale nie rozumieją… że nowo poznani partnerzy nie są tak otwarci jak one. Po kolejnej porażce zostają same i znów samotne.
Przykro słuchać, że tak się dzieje ale w zamkniętych grupach nie ma miejsca na nowe „twarze”, a jeśli to asymilacja jest bardzo długa. Tam gdzie dwie kobiety mają dziecko urodzone przez jedną z nich nie ma miejsca na partnera córki MM, która jest opiekunką dziecka lezbijek.
Tutaj widzę wykorzystywanie jej w celach opieki niemowlaka.
MM ponownie jest niepospieszony bo walentynkowe spotkanie z ojcem zostało odłożone na nie wiadomo kiedy.
MM jest rozdrażniony a ja staram się go uspokoić.
Jedyne co na mojego MM działa to negliż, ale dziś mnie głowa boli. 🤣
A tak na poważnie, schodzę z drogi i czasami dam mu przytulasa.
Where would you go on a shopping spree?
Cuban baguette 😋
This is not an advertisement
What is your middle name? Does it carry any special meaning/significance?
Na pierwszy ogień poszło pranie. Nie dlatego, że nazbierały się góry prania bo do tego nigdy nie dopuszczam. Pranie tylko „roboczych/biurowych garniturków, oraz te z prac remontowych oraz domowych. Piorę swoje i nigdy nie mieszam z praniem MMa. On swoje sam pierze i po wysuszeniu w suszarce, składa. Prasowanie jest ale tylko sporadyczne, koszul męskich, jeśli niezbędny jest w biurze. Druga moja czynność na dzień dzisiejszy, to rozpoczęcie gotowania rosołu z kurczaka, bez dodatków innych, mięs. Nie jestm przyzwyczajona do gotowania rosołu z mięs mieszanych. Moja Mamusia gotowała rosoły, ale jeśli miął być z kury to był z kury, jeśli wołowy to był wołowy. Ja mam tak samo ale gotuję jedynie rosół z kurczaka inne mi nie smakują. Rosołek wyszedł bardzo dobry.
Zanim rozpoczęłam gotować to potarkowałam marchewkę i pietruszkę, zaplanowałam potarkować wszystką zakupioną pietruszkę i marchewkę to obieranie mi troszkę zajęło. Miałam ponad 5 kg marchewki, i kilka dużych pietruszek. Tarkowanie zajęło mi 4 minuty z zegarkiem na ręku. Robot zawsze usprawnia pracę i ułatwia życie.
Wszystko popakowałam do woreczków strunowych i włożyłam do zamrażarki.
Mam jeszcze buraki czerwone do tarkowania, ale to nie dziś. Możliwe, że jutro.
Muszę parę buraków ugotować, córcia podesłała mi przepis na sałatkę. Wygląda smacznie i mam zamiar wypróbować.
Rosołek prawie zjedzony. Zawsze tak jest i nie ważne jaką zupę gotuje. Jeśli gotuję w małym garnku zawsze jej brakuje. Jeśli w dużym garnku zawsze zostaje nie zjedzona. Nie wiem na czym polega ta tajemnica.
Większość czasu poświęciłam na odpoczynek.
Samopoczucie dobre i życzę tak samo a nawet lepiej na jutro.
What is the last thing you learned?
This is the lesson of my life. A very expensive lesson that costs a lot of time if I make a mistake.
Wstałam dziś wczesnym rankiem 4:45am. Kilkanaście minut po 5am byłam na GYM/siłowni. W ciągu tygodnia niestety ale nie mogłam pójść. Pomiedziałaek nie był fascynujący na GYM, a pozostałe dni to tylko praca zawodowa, a po pracy walczyłam ze swoimi bólami. Nie było nawet myśli o siłowni o remoncie lub innych przyjemnościach. W restauracji byliśmy ale….starałam się aby nie pokazać po sobie, że jestem cierpiąca. Wszystkim coś dolega, boli i nie jestem odosobniona w tym cierpieniu. Prawdę mówiąc nie da się do tego przyzwyczaić. Ale jak ból mija, jest taki moment, że przez chwilę zastanawiasz się, że coś odeszło, czegoś ci w twoim ciele brakuje. Nie ma bólu!!! Z radości wczoraj wieczorkiem popłakałam się ze szczęścia. No to żeby bólu nie było muszę ciężko pracować i nie zawsze moja praca przynosi oczekiwane efekty. Dla takiej chwili bez bólu warto walczyć.
Dziś na siłowni, włączyłam jeszcze jedno ćwiczenie.
Jestem szczęśliwa i mam nadzieję na dobry wolny dzień.
What is one question you hate to be asked? Explain.
As all woman I hate and I do not know what answer to give them. The truth or lie.
No one should ask a woman about her age.
In my opinion, this is a lack of personal culture.

Bez oszukaństwa. Było jak było lepiej i gorzej. Dwa charaktery, spod tego samego znaku i 1 dzień dzielący je od ich urodzin. Te charaktery spotkały się dzięki stronie http://www.megafriends.com 21,5 roku temu. Wszystkie strony matrymonialne dopiero raczkowały, a ja nie szukałam męża, jedynie osobę (kobietę, mężczynznę) aby przeprowadziła mnie przez wszelkie zawiłości języka angielskiego.
Miałam mnóstwo propozycji matrymonialnych włącznie z kupieniem biletu lotniczego i sukni ślubnej. Mogłam wybierać i przebierać. A informacja była bardzo jasna, Polka z dwójką dzieci które pozostały w kraju jej pochodzenia, poszukuje nauczyciela angielskiego ( kobieta, mężczyna) który przeprowadzi ja przez tajniki tego języka który jest niezbędny do znalezienia intratnej pracy co prowadziło by do odpowiednich zarobków. Nie szuka męża.
Było jasno, czarno na białym. Ale nie, pisali i pisali. A ten co tu siedzi w fotelu. Nic nie oferował oprócz Hello i numeru telefonu i tak codziennie przez 30 dni. Durny, głupi czy idiota.
Nie pojechałam do pana do Kalifornii, Filadelfii, Florydy czy Teksasu. Panowie byli różni, tacy co oko można zawiesić ale i maski wyglądające od razu na zboczeńców czy morderców. Byli i Polacy, których żony już nie kochają albo związek im się znudził. Dziwni polacy, potrzebowali numer paszportu to bilet mi kupią. No niestety różni są ludzie i różne są ich oczekiwania.
Moje oczekiwania przerosły tę platformę.
Trafiłam na tę platformę całkiem przypadkowo. Czytając wiadomości a był rok 2003 wyskoczyła mi na ekranie komputera reklama. Od nitki do kłębka, doszłam, że zamieszczę swoje zdjęcie, notkę, a może z moich okolic ktoś jest i odpowie, pomoże mi z tym angielskim.
Tym kimś był uparty gość. Któremu 3 razy odpowiedziałam NIE, nie wyjdę za ciebie bo mi angielski potrzebny. Nie kocham Ciebie i nie wyjdę za Ciebie.
No byłam stanowcza i konkretna. Nie potrzebny mi był drugi mąż. Był jeden i o jeden za dużo. Nigdy w swoim życiu nie marzyłam o zamążpójściu o dzieciach. Co się ze mną stało, że mam 2 wspaniałych dzieci i drugiego już męża. Trzeciego nie będzie.
Tak długo będę opiekować się tym drugim (aby mi nie umarł) na ile pozwoli mi, i jak długo trzeba będzie.
Dokumenty podpisaliśmy Marzec 4, weselisko wyprawiliśmy 5 marca.
Tak kołysaliśmy się przez te 20 lat, czas szybko zleciał. Zostało nam jescze następne 20.
Aby je przeżyć w jako takiej sprawności trzeba się ruszać i jescze raz ruszać. Moje postanowienie które realizuję, mniej słodyczy, a reszt to już łatwizna.
Wyszliśmy dziś do naszej osiedlowej knajpy. Wspominałam, że zmienił się właściciel i część personelu. Zmienił się wystrój oraz menu i można powiedzieć, że za każdym naszym odwiedzeniem tego lokalu, każda zmiana jest na lepsze.
MM nie ma wiele do powiedzenia. Tak na prawdę nie miał rodziny. Matka która traktowała go jako zło konieczne. Była na tamte lata wykształconą kobietą, bogatą kobietą i zaplanowała, że jej niechciany syn zostanie muzykiem. No cóż MM nie ma słuchu do muzyki, i za to dostawał po rękach. Miał być pianistą, później lekarzem. Wyrwał się z tej bogatej niewoli w wieku 18 lat do wojska. Za długo tam był i jak sam powiedział wiele stracił z normalnego życia. Nie zna wiele znanych nam zespołów muzycznych, i nie zna do dziś życia. Nigdy swojej matce nie wybaczył ale to nie znaczy, że jej nie odwiedzał. Miałam przyjemność? Nie mogę powiedzieć o przyjemności jej poznania i odwiedzania. Pierwsza żona MM też nie miała przyjemności poznania i odwiedzanie tej matrony. Coś w tym musiało być.
A więc, rozmowa przy dzisiejszej kolacji toczyła się właściwie na mój temat. Moje życie było ciekawe i różnorodne, zawsze znajdzie się coś do opowiedzenia.
MM również dołączył się do rozmowy i przypomniał kilka ciekawych zdarzeń ze swego życia.
Życzę sobie abyśmy przeżyli następne 20 lat naszego małżeństwa bez żadnych rewolucji zdrowotnych.
Cieszę się, że mam tego uparciucha, on też cieszy się, że jest ze mną, upartą kobietką.
You’re writing your autobiography. What’s your opening sentence?
As adults, we can predict the use of the toilet and not always. And only because our organs give us a signal. The other events are an accident, a fate or, as one prefers to send from God. We can plan but it is also 50/50.
Life is unpredictable.
następną rocznicę ślubu.
Planowaliśmy pojechać ponownie na Arubę. W marcu, pogoda tam wspaniała. Jedzenie dobre, rozrywek wystarczająco ale….Jeśli jest ale…to oznacza pojawienie się problemów.
Największy problem, to zobowiązania zawodowe.
Dziś jestem w pracy a MM przed kom. W domu. Wieczorkiem wyjdziemy do naszej osiedlowej knajpy i tam przy piwku pogawędzimy. Bez obawy, biorę medycynę na ciśnienie i ono jest teraz jak u noworodka.
Jak widać, moje planowanie przeważnie mija się z wyznaczonym celem.
Chociaż w remoncie są postępy. Kończę czyszczenie fug, a ta praca jest nie tyle ciężka co kurząca. Dwie maski na twarzy ale co 20-30minut zmieniam je i przy okazji robię przerwy. Po zakończeniu prac kurzących, pozostanie malowanie. Ale to jeszcze troszkę potrwa. Szafki mają usunięte listewki ozdobne i trzeba części które są przytwierdzone wyszlifować w łazience. Drzwiczki i szuflady mogę wynieść do garażu i tam szlifować i malować. Jeszcze wymiana zawiasów zewnętrznych na wewnętrzne mnie czeka.
Planowanie nie jest moją mocną stroną jak widać, ale też zależy jakiej dziedziny dotyczy, no i muszą być ujęte wszelkie zależności.
Może później, zrobię podsumowanie naszego zawiązku. Tylko pytanie komu to potrzebne. Może kiedyś zrobię album, ale ….. kto to będzie oglądać. MM nie jest ojcem moich dzieci a ja nie jestem matką jego dzieci. Wniosek nasuwa się jeden. Ze strony dzieci brak zainteresowania. Z mojej? Też brak bo nawet do ślubnego albumu nie zaglądam. Ciągły brak czasu, może kiedyś jak już będę na stałe siedzieć na kanapie.
Na pewno nie teraz.
How has a failure, or apparent failure, set you up for later success?
Being
stubborn,
persistent
and patient
is the way to success,
and in all this listening only to good advice.