ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

Spałam do późna, śniadanie łączyło się z obiadem. Nie miałam apetytu, nie chciało mi się wstawać z łóżka. Cieplutko (podgrzewam się kocykiem elektrycznym..tak , tak, wciąż) i przyjemnie. Żeby nie dieta to została  bym w łóżku na cały dzień. Chora nie byłam, ale …nie czułam się entyzjastycznie. Po przejściu kilku kroków, poczułam jakby osłabienie, trudno powiedzieć, w każdym razie odczucie nie było normalne. Z lodówki wyjęłam warzywa, bo na nic innego nie miałam ochoty. Zrobiłam sałatkę warzywną, podobną do wczorajszej. Wczoraj zjadłam całą salaterkę sałatki, dziś wcisnęłam jedynie połowę. Po około 2 godzinach od śniadanio-obiadu, poczułam że chce mi się coś pochrupać.  Jabłko które było tylko z wyglądu, trochę poobgryzałam i kilka marcheweczek ca…łkowicie zaspokoiły moje uczucie….nie powiem, że głodu…pochrupania.

MM zadzwonił międzyczasie z pytaniem, czy jem jakieś mięsiwo. No nie, nie jem. więc na późniejszy obiad zjadłam wędzonego łososia w klonowym miodzie. Nasyciłam się tym łososiem, że mogłabym nie jeść i kolacji.

____________

Na kolację przewiduję zjeść resztę sałatki ze śniadania, jeśli jeszcze jest zjadliwa. Stoi w lodówce.

Ogólnie czuję się lżejsza. Poudów ubyło. Witaminki i wodę piję.

Myślałam, że dzisiejszy dzień będzie trudny, jak zwykle gdy stosuję tą dietę. Tym razem wczorajszy był gorszy od dzisiejszego dnia.

Posted in ,

Leave a comment