ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

siedzenia w domu. Pierwszy tydzień chora, leżąca i kichająca.

Oszukała mnie pogoda. Ciepło i słonecznie było bardzo, no i wystawiłam swoje kości na te promienie. Zdradliwa okazała się ta miłość do słońca. Jeśli naprawdę kochasz, to ufasz a nie podejrzewasz, podglądasz, śledzisz, sprawdzasz. Jakie to proste….ufać. Zaufałam wiosennemu wiaterkowi i słoneczku złociutkiemu.. No cóż, wiaterek zawiódł. Słoneczko jakby nie zawiodło ale zwabiło. Więc, mam dwóch winnych. Leżałam i zdychałam. Co 5 minut temeratura skakała w górę i w dół. Kiedy była na górze, stopy w pocie pływały. Temperatura na górze, włosy unosiły się na powierzni potu. Po tygodniu zmagań zdecydowałam odwiedzić lekarza, a że już wszystko było na zwolnionych obrotach, to umówiona zostałam na…za dwa dni. “Za dwa dni” się nie odbyło, po mojej wizycie, przychodnia została zamknięta i jeśli pilne…dzwonić 911. Zostałam z niczym i w tej chwili powinnam się cieszyć, że z niczym, bo przecież mogłabym zostać z wiruskiem.

Ten tydzień wolniutko wracam do zdrowia i bez pośpiechu. Kwarantanna na całego.

Posted in ,

Leave a comment