ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

Wirusek, wszystkich na świecie wstrzymał od myślenia o przyszłości. Trudno planować kiedy jesteśmy ograniczeni czasowo, lokalowo itd. Nie lubię planować, a jak już to z ogromną ostrożnością. Pod koniec lutego zrobiłam większe zakupy. Już do sklepu chodziłam w rękawiczkach i maseczce. Wiadomo jestem z tych co wciąga jak gąbka każde wirusy i bakterie, dla ostrożności się zabezpieczyłam.

Dokładnie tydzień później  (4 marca) Poczułam się bardzo ale to bardzo źle. Wchodząc po schodach, potykałam się i myślałam, że będę zmuszona wchodzić po schodach na czworaka. Jakoś dotwałam do końca pracy, a że byłam już sama i nie mogłabym  oczekiwać jakiejkolwiek pomocy, zmobilizowałam się i jakoś doszłam do samochodu. W momencie kiedy wdrapywałam się po schodach zadzwoniła córcia z pytaniem o samopoczucie. Córcia była na telefonie do momentu kiedy wysiadłam z samochodu w swoim garażu i “doprowadziła” mnie do łóżka. Usnęłam w ubraniu. Od czwartku do późnych godzin w niedzielę byłam nieobecna. Zmęczenie, ból głowy, wymioty mną targały. Spałam, budziłam się i spałam. Czy coś jadłam? prawdę mówiąc nie wiele. Tak to mnie wirusek złapał z ujemnym testem.


Update

Wrzesień 27, 2023

Nie pamiętam jak i co było ale chyba na zajutrz do pracy nie pojechałam

Posted in ,

Leave a comment