Po dojechaniu do domu, wszystko było na miejscu i nic podejrzanego nie zauważyłam. Wczorajszego poranka, przed uruchomieniem samochodu, znów go obejrzałam. Wszystko w porządku. Po powrocie do domu już nie robiłam obchodu samochodu. Nie było potrzeby, tutaj się pomyliłam.
Dzisiajszego poranka, samochodzik dziwnie się prowadził kiedy zjeżdżałam do ulicy. Odczucie ciężkości. Jeszcze nie dojechałam na wstecznym do ulicy, zadzwoniła córcia z informacją, że coś się dzieje z samochodem. Poradziła sprawdzić. Sprawdziłam. Z przodu po stronie pasażera miałam flat tire. Fajnie, dziś byłam umówiona na spotkanie i…. można powiedzieć, że to już przeszłość. Oczywiście próbowałyśmy zmienić koło ale, nie udało się. Zadzwoniłam po pomoc.


Czekam na lawetę, zabiorą samochód do Firestona, a tam będzie mnie czekać co najmniej dwu goddzinna odsiadka. Nie ma tak jakby człowiek chciał. A chciałabym łatwo i przyjemnie.
Leave a reply to stopociechblog Cancel reply