Rozpoczęcie 49 tygodnia. W ameryce tydzień rozpoczyna się od niedzieli.
Oczy swe otworzyłam skoro świt bo po 5am. Za wcześnie na wstawanie i do kuchni na kawę dreptanie. Sprawdziłam na appkach gdzie MM się znajduje, w domu czy na GYM, czy może po kanapeczki pojechał. Przestraszył się mrozu, bo u nas w tej chwili -4C. Strachliwy to on nie jest, ale stan podgorączkowy u niego wczoraj wyskoczył. No i się zmartwiłam. Jest z tych, не мнётся не ломается, a jednak coś go nie chce póścić. Muszę go poobserwować.
Był jeszcze w domu, to pozostałam w łóżku na dłużej. Nie ma pośpiechu w niedzielny poranek. Kanapeczki już w drodze powrotnej do domku.
Wczoraj porozmawialiśmy zMM, że zamiast naprawiać skórzaną kanapę, lepiej kupić nową. Przed lunch pojechaliśmy połazić po sklepach. Weszliśmy do „Rooms to go”. Tozglądaliśmy się za podobną kanapą w literę L. Najpierw oglądaliśmy skórzane, siadaliśmy i staraliśmy się w je wpasować. Niestety ale już żadnej skóry. Kremowa kanapa z legowiskiem służyła na ponad 13 lat. Obrzydła. Kupiliśmy z obiciem tekstylnym. Może kolor za ciemy ale bardzo bardzo wygodna i najważniejsze gdy siadam jest od razu w pupę cieplutko. Decyzja zostala podjęta ekspresowo i dostarczenie ekspresowe. W przeciągu 2 h kanapa zajęła miejsce starej. Starą kanapę kierowca miał zawieźć do Goodwill, ale spytał czy może zabrać dla siebie. Nie oponowaliśmy, w jakim domu ona stanie i kto na niej siedzieć będzie, jest nam obojętne. Ważne, że została zabrana.
W tej chwili leżę na nowej kanapie. Mam poduchy na oparciach i dwie male. No, jestem zadowolona z zakupu.
😁
Leave a reply to sagula Cancel reply