ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

Podobnie jak wszyscy, śledzę sytuację na Ukrainie. Miałam cichą nadzieję, że szybko to się skończy. Wojska Rosji wycofają się i nastąpi spokój. Nadzieja legła w gruzach jak większość budynków na Ukrainie. W guzach legły marzenia ludzi którzy z nie własnej woli znaleźli się w obcym kraju. Gdzie witani są z otwartymi ramionami i secem. Tylko dla nich jest i będzie obcy świat. Kultura zbliżona do pplskiej ale jednak inna, różna. Nie widać możliwości na szybkie zakończenie wojny a sankcje nałożone na Rosję przez mocarstwa są jak zabranie zabawki małemu dziecku. „Dziecko”krnąbrne, uparte i nieugięte. Co dalej? Bez odpowiedzi.

Polacy w dalszym ciagu przyjmują uchodźców wojennych pod swój dach. W tym działaniu jestem bardzo powściągliwa. Nie ma jak na razie żadnych regulacji prawnych odnośnie osób przekazujących, pokoje, mieszkania i domy we władanie uchodźcom. Powstały przepisy odnośnie pomocy uchodźcom lecz żadnej ochrony obywateli polskich rodzin. Niejednokrotnie są to rodziny starsze, które posiadają jeden-dwa wolne pokoje.Prawo w tej chwili działa w jedną stronę. Przykładowo: przyjmuję rodzinę pod swój dach, odstępuję domek letniskowy z pełnym uposażeniem. Wojna trwa tydzień, miesiąc, dwa miesiące. Trudno będzie znaleźć pracę, matce z 2 małych dzieci i nie znającej języka polskiego. Kto przez okres mieszkania w domku letniskowym opłaci, wodę, światło, gaz, internet… kto da gwarancję, że ten domek, pokój odzyskawy w krótkim czasie. Nie stawiajmy sobie na wzór uchodźców z II WŚ. Inna mentalność, potrzeby i inna generacja. Kiedyś eystarczyła miska postnej zupy, wielka micha zimnej wody do pochlapania się i wiadro wody do wypicia. Spanie na słomie. Teraz: ciepły nie za zimny i nie za gorący prysznic, zupa -drugie danie -deser. Kubek kawy i do tego internet. Pampersy dla dzieciatka, podoaski dla mamusi i koniecznie zwierzątko w klatce. Spanie na łóżeczku.

To tylko przykład.

Ludzie są tylko ludźmi ale wśród nich różne charaktery. Lenie, złodzieje oraz te kreatywne. Jak wypędzić kenia z leniuszkami spod swego dachu, który o pracy nie chce myśleć i nastawiony na branie i branie.

Socjal to nie wypłata, dary to nie luksusy. Nikt o tym nie pisze i się tym nie zajmuje. A ja widzę wiele narastających problemów naszych rodaków i to w nie tak dalekiej przyszłości. Pamiętajmy, sądy są opieszałe.

Wszystkie regulacje prawne pisane i podpisywane na kolanie były, są i będą do poprawki. Czasami poprawki ciągną się latami i problemy szarego człowieka zostają pominięte.

To jest moje zdanie.

Nie musisz się z nim zgadzać.

Nie twierdzę też, że nie trzeba pomagać. Pomagajmy i żądajmy uregulowań prawnych od polskich rządzących.

Posted in

6 responses to “Moim zdaniem…”

  1. Joanna Avatar

    Pomagać trzeba, ale tak jak piszesz, mądrze. Najpierw należałoby zabezpieczyć Polaków, a dopiero później pomagać innym. Rozdawnictwo n

    Like

  2. Joanna Avatar

    Rozdawnictwo na lewo i prawo to nie pomoc, lecz deprawacja.

    Liked by 1 person

    1. potoaby.blog Avatar

      Zgadzam się z Tobą. Rozdawnictwo na granicy może prowadzić a może już doprowadziło do powstawania gangów „handlowych”. Nikt tego nie ogarnął, zorganizował, skontrolował. Branie na zapas bez żadnej ewidencji. Dobrze że coś takiego powstało ale czas to w jakieś ramy ująć.

      Like

  3. Idzie Wiosna Avatar

    wszystko poszło na żywioł… a żywioł jest nieprzewidywalny na ogół.

    Like

    1. potoaby.blog Avatar

      No i tak się dzieje.

      Liked by 1 person

  4. sagula Avatar

    Na razie pomagają zwykli ludzie, ale to się w pewnym momencie skończy, a ten nierząd nie ma żadnego planu i za chwilę będzie katastrofa,

    Like

Leave a reply to potoaby.blog Cancel reply