ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

Śniadanie świąteczne było dość późno. 11:30am to bardziej lunch, tylko MM zerwał się na równe nogi o świcie. Reszta domowników nie była taka szybka, przed 11 dopiero było jakieś poruszenie. Ja zeszłam do kuchni po 10am i po kawce rozpoczęłam nakrywanie do stołu. W zasadzie, święta są po to, żeby świętować a nie wyprówać sobie żyły.

Po ulewnej sobocie, mamy słoneczny lecz chłodny dzień. Po obejrzeniu moich tulipanów, przebrałam się w pidżamkę i wsunęłam się pod kołdry. Cudny dzień, nastrój bardzo dobry, głowa bezstresowa to i oczy zamknęły się do snu. Prawie nigdy nie robie takich drzemek. Zrobiłam i się spodobało, co wogóle nie znaczy, że drzemki w ciągu dnia będą częściej.

Czas na przygotowanie obiado-kolacji.


Nie, nie przygotowywałam obiado-kolacji😁 wszyscy obżarci do granic możliwości. Nie wolno się jeszcze bardziej zapychać.

Potrzebny był mi taki dzień świąteczny, kiedy myśli są spokojne i serce nie kołacze.

Wesołego Śmingusa-Dyngusa‼️

Posted in

5 responses to “Świąteczny odpoczynek”

  1. kryska Avatar
    kryska

    Tak taki luźny dzień i drzemka a nawet dzień piżamowy potrzebne są bardzo. Ja tam nawet dwa razy w miesiącu robię sobie taki dzień.

    Like

    1. ogryzek zycia Avatar

      2xw miesiącu to jest zbyt często. Piżamowo zazwyczaj mam jak jestem chora. To co pamiętam to poważnie odchorowałam 3 szczepionkę na covida oraz ugryzienie pająka 3 dni i noce nie jadłam nie piłam tylko spałam. Ale to się nie liczy bo to nie relax. Udało mi się zaliczyć piżamowy relax i było przyjemnie😀

      Like

  2. Pellegrina Avatar
    Pellegrina

    Jak odchodziłam na emeryturę to sobie obiecałam realizować dwa moje niespełniane w czasie pracy marzenia. Zjeść raz w tygodniu niespieszne, gorące śniadanie i raz w miesiącu robić sobie dzień piżamowy bez powodu. Tak mi się to spodobało, że już 20 lat to robię i nawet zwiększyłam częstotliwość. Taki relax i przyjemność bardzo mi są potrzebne.

    Like

    1. ogryzek zycia Avatar

      Witam. Ciekawie zabrzmiało Twoje marzenie, które realizujesz. Wciąż śniadanko jem w pśpiechu albo nie mam go wogóle. Po pracy w porze wiosennej wyskakuję na ogród żeby popleść. Najlepiej i najszybciej rośnie zielsko.
      Za parę lat prawdopodobnie i ja zrobię sobie takie pidżamowe dni. Na razie, mniej niż spradycznie mogę na nie pozwolić.
      Pozdrawiam

      Like

Leave a reply to kryska Cancel reply