Zostałam w domu ale lenistwa nie było. Cały dzień przed komp. Żeby nie było nudno upiekłam biszkopt z jabłkami. Mam jednak zdolności do pieczenia bo był tak pyszniutki, że szybko zostały tylko okruszki. Z dekorowaniem tortów nie idzie mi dobrze, może odpowiednich narzędzi nie mam, ale czy one, te narzędzia i dekoracja dodadzą smaku?
Żona Kolegi MM rzuciła pracę w biurze, a źle nie zarabiała tylko było jej nudno (przynajmniej tak mówiła). Jak dokładnie było, tylko ona o tym wie, bo mężowi swojemu nic dokładnie nie powiedziała, a jest osobą w kontaktach towarzyskich nie przyjemną.
A więc, kobieta postanowiła, że otworzy piekarnię tortów. Zdziwiona byłam gdy po kilku dniach fachowcy zaczęli przystosowywać jej piwnicę do potrzeb zakładu wypieku tortów. Gdy już zakupiła wszelkie chłodziarki, mieszalnice i piece do wypieków, zaprosili MM i mnie aby pocieszyć się, że jest gotowa. Gdy spytałam o bussiness plan i dokładnie przeprowadzony wywiad dla poznania swoich przyszłych klientów jak i konkórenów itd itd. To nie jest zadanie na jeden dzień. Odpowiedź otrzymałam jakbym jej nie dostała. Nie moja to była sprawa.
To była dość kosztowna i ryzykowna inwestycja tym bardziej, że dzieci były już w college. Ja bym raczej zainwestowała w dzieci a nie ryzykowała otwieraniem piekarni na osiedlu (na zadupiu) bez możliwości wystawienia wyrobów w sklepie usytuowanym w centrum miasta. No cóż możliwe, że nastawiła się na hurtową sprzedaż, ale gdzie i komu.
Nie upłuynęło dwa lata kiedy usłyszeliśmy, że Susan zamyka bussiness. Kolega MMa był wściekły bo zaczęła sprzedawać maszyny i sprzęt, aby sie tylko pozbyć.
Jej wyroby cukiernicze ograniczały się do ciasteczek i tortów. Opakowania i dekoracja była przecudowna. Tylko zdjęcia robić. Smakowo? Tony cukru i jeszcze raz tony cukru. Tego nie dało się zjeść. Kolega MM odwiedzał nas w każdą sobotkę i dostarczał nam ciasteczka z innymi ozobionymi wzorami. Powiem, niezjadliwe cudo.
Można powiedzieć, chciała sprzedać okładkę książki z bezwartościową zawartością w dokładnie z papierem toaletowym.
Nie przejmuję się, swoimi dekoracjami jak coś to polewam lukrem lub posypuję cukrem pudrem układając na tym wisienki, borówki ostatecznie truskawki. I jest pięknie i SMACZNIE.
Leave a reply to Pellegrina Cancel reply