ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

obie potrzebne są w naszym życiu codziennym. Bez nich trudno byłoby nawet, podłubać w nosie. Fuj? Wcale nie, to jest przewilej, wygoda dla osób posiadających dwie rączki.

Od dwóch miesięcy nie mogłam nawet podrapać ucha, czubka głowy, posmarować kremem szyji z prawej strony, to są uciążliwości dnia codziennego. Każda czynność za każdym razem musiała być przetworzona w mózgu…czy mogę, czy mi nie zaszkodzi, czy będzie boleć? Później dopiero następował ruch, akcja. Nie łatwo, kiedy masz ograniczenia czuciem bólu. Za daleko, za wysoko, nieba można było liznąć.

Moja rodzinna doktorka powiedziała …jeśli nie przejdzie do 17 czerwca, udać się do ortopedy zajmującego się rękoma. Zrobią zastrzyk w ścięgno, jeśli to nie pomoże, to trzeba będzie naprawiać operacyjnie.W poniedziałek MM zadzwonił do swojego ortopedy który jego palca operował. Dziś z rana pojechałam z MM. Opowiadał mi bardzo dobre rzeczy o swoim lekarzu, więc zdecydowałam, że nie będę szukać innego, już jest i do tego polecony przez MM.

W gabinecie lekarskim siedziałam z dwiema chorymi rękoma. Lewa usztywniona chora na zapalenia względnie uszkodzenie ścięgna tzw. Zespół de Quervaina. Druga ręka obwiązana bandażem i również w złym stanie. Gdy pielęgniarz wszedł do pokoju ujrzał moje dwie ręce, spytał co się stało bo w papierach ma zapisane, że lewą rękę mam chorą. Gdy opowiedziałam, powiedział ….. w takim razie zajmiemy sie obiema.

Pomagałam córci w przeprowadzce, ale to nie znaczy, że coś ciężkiego ciągałam, od tego byli trzej panowie od przeprowadzek. My pakowaliśmy rzeczy takie, które mogłyby się pobić, takie też których panowie nie mają prawa przewozić bez specjalnego pozwolenia, a takiego nikt im nie dał. Poduszka nie była żadną specjalną czy specyficzną rzeczą, ale zasłoniła mi widok przed stopami. Na schodach przez nieuwagę ominęłam jeden stopień i poleciałam do przodu. Zatrzymałam sie na poręczy, ręka prawa trafiła na metalowe umocowania poręczy i …z bólu przysiadłam. Zeszłam sycząc z bólu do garażu, zapakowałam poduchę do swojego samochodu i poszłam polać rękę zimną wodą. Ręka granatowa się zrobiła w sekungdę, a na boku dłoni zrobił się guz, puchła mi w oczach.

To są schody prowadzące do innej części domu z których bardzo mało korzystamy, bo możemy skorzystać z gównych schodów, a na piętrze dwie części domu są połączone holem.

A że jestem bohaterką, posmarowałam maścią Arnika i owinęłam bandażem. Córcia kazała odwinąć i pokazać. No i była gadka, podotykała i powiedziała… jutro jedziesz do lekarza masz poprosić o RTG, bo może być malusia kosteczka pęknięta.

Suma sumarum, tak jak moja rodzinna doktor powiedziała ….zrobią zastrzyk w ścięgno i powinno pomóc, jeśli nie, to będzie operacja. Ortopeda powiedział to samo. Druga ręka …. Należy zrobić rentgena bo możliwe, że mała kosteczka jest pęknięta lub ułamana. Potwierdził to co moja córcia powiedziała.

RTG wyszło bardzo dobrze. Smarować maścią nie przeciążać prawej ręki. Lewa ręka dostała zastrzyk w dolną część kciuka gdzie zaczął narastać guzek diabelsko bolący. Zastrzyk to nie bułka z masłem, to ból, ojjj diabelski ból. Nigdy z bólu nie krzyczę, syczę lub mruczę, tym razem syczałam i mruczałam. Mało tego, w trakcie dawania zastrzyka, lekarz kazał mi mówić jak boli i co czuję, a mi kciuka rozrywało. Mam kciuka, mam całą rękę. Zalecenia: smarować maścią ogólnie dostępną i oszczędzać obie ręce.

Do kogo ta mowa. MM podowiedział…że ja na jedym miejscu nie posiedze długo, ciągle gnam i ciągle coś robię. Doktor spojrzał w okno ….posiedzisz krystyna, bo deszcz pada i się do mnie uśmiechnął.

Obsługa medyczna na bardzo wysokim poziomie. Takich ludzi świat potrzebuje. Jestem pod wrażeniem.

Jak nigdy, ciesze się teraz z deszczu. Moje ręce potrzebują odpoczynku. Stukanie w klawiaturę nie jest znów takie uciążliwe.

Lekarz przy okazji obejrzał palec MMa. Wszystko jest na dobrej drodze, MM umówiony jest na fizykoterapię.

Będzie dobrze.

Posted in ,

5 responses to “Lewa i prawa ręka”

  1. artdecozbloxu Avatar

    oh, dobrze, ze pomoglo, ale trudno mi uwierzyc, ze usiedzisz bezczynnie.

    Like

    1. ogryzek zycia Avatar

      I masz rację właśnie szykuję pokój po przeprowadzce do malowania. Łazienkę też trzeba odnowić. Zaczynam malowanie jutro.

      Liked by 1 person

  2. Lucia Avatar

    Wspolczuje, ale będzie dobrze i tego się trzymajmy. Ostrożne usciski

    Like

    1. ogryzek zycia Avatar

      Jest o wiele lepiej. Zabezpieczone jeszcze mam dwie ręce ale na noc po raz pierwszy teraz właśnie zdejmuję bandaże.
      Dziwne uczucie, uczucie lekkości.
      Muszę być ostrożna przy wszelkich ruchach. Pozdrawiam

      Liked by 1 person

  3. ziciogy Avatar

    order meclizine 25 mg without prescription meclizinex.com

    Like

Leave a comment