Chyba nie ma 100% zdrowego człowieka. Farmacja ma się dobrze i czasami żałuję, że musiałam przerwać studia mojej córci, zabierając ją do stanów. Pasjonatka chemii jest bardzo pomocna do dziś, przy naszych małych i większych dolegliwościach. Do czego podążam? A do tego, że pasja z jej cierpliwością połączona, to byłby wynaleziony jakiś specyfik na nasze skołatane serce, chore ręce, na demencję może nie dla mojej Mamusi ale innej mamusi lub babci, na palec MMa, na bolące plecy staruszków i tak by można byłoby wymieniać, dawać przykłady.
Bo co by było, gdyby człowieczek od narodzin do późnej starości był zdrowiuśki i umierał, tak po prostu, na starość. Medycyna i farmacja oraz wszelkie gałęzie przemysłu zwiazane ze zdrowiem chyba by nie istniały.
Co to by było???? Hulaj dusza piekła nie ma😁😁😁😁😁
No naszło mnie. Mam prawo. Co pół roku na badanie. Dzień przed badaniem mam duszę na ramieniu, a tydzień przed badaniem, śnią mi się osoby zmarłe z mego otoczenia. Po przebudzeniu mam całkowity odjazd. Uspakajające muszę wziąć, bo bez nich trafię na oddział psychiatryczny. Śmierci się nie boję, boję się bólu. Kiedy byłam młoda, myślała że jestem wytrwała. Wytrwała na ból byłam, ale taki do wytrzymania. Ból który kieruje cię do okna, biegniesz co sił w jego kierunku i chcesz wyskoczyć nie zważając na szyby w oknach, uciekasz przed bólem chcesz go zostawić za sobą, chcesz się uwolnić od tego potwornego bólu i jesteś łapana w pół i przytrzymywana, nie jestem już wytrzymała. Ból kiedy budzisz się podczas/w trakcie operacji, przypięta pasami w nadgarstkach i kostach u nóg i nic z tym zrobić nie możesz, szarpiesz te kajdany ale nie zdołasz się uwolnić. Na sali operacyjnej, powstaje harmider, krzyk…..już nic nie czujesz. Takiego bólu nie dało się wytrzymać.
Badanie nie jest bolące, można wytrzymać, już nie chcę wytrzymywać. Po prostu chcę, być zdrowa. Oczekiwanie na wynik jest, czasem koszmarnym. Mogłabym się do tego przyzwyczaić w końcu 5ty raz ale … jak się przyzwyczaić?
Dziś mam okresowe badanie, po raz 5-ty, co 6 miesięcy.
Jestem w poczekalni lekarskiej. Mam dziś wolne. Po powrocie do domu zakończę malowanie pokoju. Pomalowałam ramę okienną i jedne drzwi i …. wstrzymałam się, biały kolor farby nie był biały. Czytam i czytam na bańce i jak wół ma rogi można zobaczyć, tak te litery wielkie i czytelne. Zawołałam MM, potwierdził biały kolor, ale drzwi nie są białe, brudno białe.
W niedzielkę pojechaliśmy do firmowego sklepu gdzie kupiliśmy, okazało się, że ich biały jest biały. Ściema.
Home Depot przyszedł nam z pomocą, biały był biały. Wszystko przemalowałam, z uwagi na niedzielkę, nie dokończyłam. Dziś dokończę.
Planowałam wczoraj to zrobić, ale musiałam do pracy wziąć MMa samochód. Matko i córko i wszyscy święci. Po powrocie z pracy wymyłam jego samochód. Wstyd było na myjnię jechać takim brudasem. Piszac to, kręcę głową z niedowierzania. Słyszałam ….muszę jechać na myjnie…. chyba z rok. Nie dopytywałam był czy nie był. Mam swój samochód a w nim swój rozgardiasz. Sewterki, zakieciki, buciki, klapeczki. Tableteczki, woda, napoje, szmineczki itp. Ale ja w samochodzie nie jem żadnych kanapek! Zdarza się że, Pringelsy to jak najbardziej. Czasami mam kawę w kubku.

Wodę w butelce czasami popijam.
Wyszorowałam MMa samochód i już czasu zabrakło na malowanko. Dziś dokończę.
Po badaniu jak zwykle zostałam poproszona do gabinetu/biura lekarza. Ona za dużym stylowym biurkiem ja na kanapie po drugiej stronie tego biurka. Bez żadnych ceregieli … czy mogę zadać pytanie? Zgoda jest, to pytam…dlaczego zostałam ukarana kwotą 50$ za to, że byłam wcześniej i czekałam na otwarcie gabinetu 27 czerwca? Tłumaczy, gabinet był otwarty. Ripostuję – nie był otwarty byłam 15 minut wcześniej itd itd. Doktorka nie była zadowolona z mego upominania się, nie była zadowolona, że zwracam uwagę na to co było dla mnie oczywiste. Jeśli było zamknięte to było zamknięte. Auto sekretarka informowała, żeby w razie wypadku udać się na pogotowie lub wzywać pogotowie.
Nie byłam zadowolona z obrotu sprawy, że musze tłumaczyć coś co było dla mnie oczywiste.
Pieniądze zostaną zwrócone.
A tak między nami, nie chodziło mi o kasę, ale o fakt naliczenia kary za coś czego nie zrobiłam. Nigdy nie spóźniam się, zawsze jestem wcześniej. Wolę poczekać, obserwować rozwój sytuacji, niż żeby na mnie czekano i obserwowano. Podobnie: siadaj lub stawaj tak, aby nikt nie mógł ciebie z tyłu zaskoczyć, zaatakować.
Pieniądze mają wpłynąć na konto.
Wynik będzie za około 2 tyg. Do tej czasu, mogę szaleć z malowaniem. Hurrrra!!!!!
Leave a comment