Dziś zamieniłam pidżamę na dresy. Dwa dni nie zdejmowania pidżamy z siebie, wystarczy. Trzeba wrzucić ją do prania wraz z pościelą, a ciałko wystawić pod prysznic. Taką rękawicę dla zabezpieczenie ręki przed zamoczeniem otrzymałam od szpitala.

Czas rozpocząć krótki ale i nowy etap życia z unieruchomioną ręką.
Nawet włosy ułożyłam. To znaczy, że żyć będę. Nie, nie szaleję z żadnymi pracami. Prysznic i zmiana pościeli na dziś w zupełności wystarczy.
Pozdrawiam
Ugotowałam zacierkę. Zrobiłam sałatkę i……
wczesnym popołudniem, wsunęłam się w pachnącej pidżamie do również pachnącego łóżeczka. Jeszcze mnie ono przywołuje. Jeszcze jestem osłabiona, poczekam do jutra.
Jutro będę o wiele zdrowsza.
Jeszcze nie jest jutro. Jest sobota, 6:08pm
Mnie już nosi, już wypoczęłam, wyspałam się i mam strach w oczach. Jak ja przeżyję następne dni.
Będzie ciężko. 🥲
Leave a reply to gosiamac Cancel reply