ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

Po suto zakrapianej kolacji przy dźwiękach muzyki płynącej z głośników różnych restauracji, potoczyliśmy się do hotelu. Drugie piętro po amerykańsku, a nasze pierwsze to nie tak wysoko, ale dla bezpieczeństwa wsiedliśmy do windy.

MM runął na łóżko i zanim odpaliłam swojego iphona i dodatkową klawiaturę do niego, MM zachrapał tak, że musiałam go zbudzić. Dawało się słyszeć z każdej strony pokoju, że ludziska jeszcze się bawią i nie mają zamiaru przestać tak szybko. MM chrapał jak sto niedźwiedzi polarnych. Miałam nadzieję, że około 1am będzie z chrapankiem koniec. Nie, nie było. Kiedy położyłam się do swego łóżka obok, MM rozpoczął “orkiestrę”. Nie pomogły tabletki, syrop na sen, stopery w uszach i wypity alkohol. wcisnęłam na głowę poduszkę, a ich było pięć szt. Budziłam, mówiłam…przestań chrapać… no już przestań!!!… Zasypiałam na troszkę i znów chrapanie budziło mnie. Obiecywałam sobie, że już z MM nigdzie nie pojadę i oczami wyobraźni widziałam jak zamawiamy dwa oddzielne pokoje. Zła na cały świat, o godz. 6 rano …..Czas abyś poszedł już do lobby… Już czas??? -spytał… Idź już bo chcę spać!!!.. Spałam 2 godzinki i zeszłam na śniadanko. O tym że się wymęczyłam chrapanuem MM nie było śladu i żadnego złego nastroju. Ale z tymi dwoma hotelowymi pokojami no nie jest taki zły pomysł.

Pojechaliśmy do tego zamku, którego budowę rozpoczęto w 2008 roku, a więc żadnej historii nie posiada, ale pełni misję filozoficzną, produkcji żywności oraz przyrodniczą.

Zrezygnowaliśmy z busika, który zawozi turystów na szczyt niedużej góry. Spacerkiem w promieniach słonecznych, które przedzierały się przez drzewostan, podążaliśmy na wzniesienie. Zawsze byłam kilkanaście kroków przed MM. Zatrzymywałam się i czekałam aż do mnie dołączy. Ponownie taka sama sytuacja, on w tyle a jak daleko w przodzie. Bo coś zobaczyłam, coś mnie zainteresowało. A to listek piękny, innym razem, gałązka przecudowna. Kiedy poprosił abym stanęła przy lampie bo sprawdza swój aparat. No niestety, zaczęłam się wygłupiać. Podobnie było na zamku.

Nie dołączyłam do żadnej grupy wycieczkowej. Nie interesowały mnie meble, wyrobione na wzór mebli naszych polskich królów lub angielskich lordów. Niestety ale MM nie nadążał i nie wspinał się po schodach na wieżyczki. Czekał na mnie na dole.

Teraz trochę zdjęć z pobytu w zamku z obecnych lat.

Zamek nie ma ducha epoki Cesarstwa Rzymskiego, ani też Średniowiecza, ale ma swój urok. Można wspaniale spędzić czas zwiedzając i odpoczywając na ławeczkach.

Po wycieczce do zamku, wróciliśmy jeszcze do miasteczka na lunch i ostatni spacerek.

Czas powrotu do domu się zbliżał. Nie zdecydowaliśmy sie przedłużyć pobytu. Robiło się tłoczno na chodnikach, drogach i wszelkich restauracjach, oczekiwanie na stolik w restauracji zaczynał się od 40 minut i dłużej. To z głodu pod ławke można upaść. Tak żle by nie było co krok to restauracja, co pół kroku muzyka do tańca i różańca. Ludność wszelaka po chodnikach sunęła jak lawa. Więcej ludzi z pieskami niż dziećmi. I taka moja refleksja.

Łatwiej psa wytresować niż dziecko wychować.

Mimo tysiąca wrażeń najlepszy jest nasz własny domek, a w nim rodzinne ciepełko. Piesek nas obszczekał z każdej strony, Machał maciutkim ogonkiem jak wiatrakiem, wszystko jest piękne ale domu nic nie zastąpi.

Dziś śpię sama i nikogo chrapiącego obok mnie nie będzie.

Life is good!!!!😀🌷

Posted in

8 responses to “w domowych pieleszach”

  1. artdecozbloxu Avatar

    najlepsze sa te pieski w wozkach 🙂 fajna taka wyprawa, nie slyszalam o tym miejscu.

    Like

    1. ogryzek zycia Avatar

      Polecam, bardzo przyjazne i ciekawe. Warte obejrzenia.
      Miłej niedzieli🌞

      Liked by 1 person

  2. sagula Avatar

    Miło, że spędziliście miło czas ale to chrapanie, to sie chyba leczy.

    Like

    1. ogryzek zycia Avatar

      Próbował różnych sposobów. Można operacyjnie ale jeśli tylko na weekendy i wakacje to zbyteczny taki zabieg, który nie daje 100% gwarancji że będzie lepiej, gorzej zawsze być może.

      Like

      1. sagula Avatar

        Musisz się więc przyzwyczaić.

        Liked by 1 person

        1. ogryzek zycia Avatar

          Kto kocha ten cierpi😩

          Like

          1. sagula Avatar

            Nie zgodzę się z tym, Można kochać i cierpieć.

            Like

            1. ogryzek zycia Avatar

              Można kochać i nie cierpieć. Z tym się zgadzam.

              Like

Leave a reply to ogryzek zycia Cancel reply