Dziś pracowałam z domu i w domu.
W dalszym ciągu szpachlowałam łazienkę. Częste przerwy nie sprzyjały pracy szpachlarza. Szpachlówka wysychała i trzeba było od nowa myć szpachelki i rynienkę. A mycie odbywało się w wielkim wiadrze, ponieważ w zlewie lub wannie nie można. Szpachla może zatkać rury. Amerykańskie rury kanalizacyjne są małe. Gdy pierwszy raz zobaczyłam grubasa na ulicy i pierwszy raz zobaczyłam rury kanalizacyjne, to moje zdziwienie było ogromne. Gdzie się to wszystko pomieści??!!!! Teraz nie dziwię się, że hydraulicy w USA jeżdżą Porsche i Maserati. Za wymianę zwykłego kranu żądają 200-300$ w zależności pod jaki dom podjeżdżają i kto drzwi otwiera. Ile to ja razy musiałam MMa ukrywać i zgrywać samotną emigrantkę. Nie wiele mogłam wskórać ale i 50$ to pieniądz. Teraz sama wszystkie krany wymieniam i prysznice również. Tak jak wspominałam nie tknę sedesów bo mały przeciek może mnie kosztować więcej niż praca hydraulika w tym jedynym przypadku. Zawód hydraulika jest bardzo dobrze opłacany ale… to nie jest tak, że ktoś z ulicy zostanie hydraulikiem. Właściwie i tak można ale najlepiej zdobyć licencjat a to 2 lata nauki zakończone egzaminem licencjackim. Ubezpieczenie bardzo drogo kosztuje a to jest w tej pracy konieczne. To nie tylko krany ale montowanie specjalistycznych wanien, masaży, bidetów i wiele wiele innych urządzeń. Daje tylko pomysł.
Jednym słowem nic nie ma za darmo , bo nauka na hydraulika nie jest darmowa i nie kosztuje 100$. Ale jeśli ktoś myśli przyszłościowo to czemu nie, w tym zawodzie pracy jest bardzo dużo, chociażby biorąc pod uwagę wielkość rur kanalizacyjnych, które nie były wymieniane w miastach od dziesiątków lat.
Będę miała do wymiany prysznic z kranem w łazience którą remontuję. Starocie trzeba będzie odkręcić, więc nie będę nawet próbować. Kran pociąga się do siebie aby woda zaczęła lecieć/płynąć. Któregoś razu myślałam, że wyrwę razem z kawałkiem ściany. Stare, to stare. Z tej łazienki mało kto korzystał bo to jest łazienka tzw. gościnna.
Wracając do moich dzisiejszych szpachlowych prac. Nabiera to wszystko wyglądu. Aby MM nie czuł się pominięty w pracach remontowych, pozwoliłam jemu użyć pianki budowlanej i posprejować dziurę.


Jutro po pracy czeka mnie robota. Poobcinać piankę, założyć specjalną taśmę i wszystko zaszpachlować. Mam jeszcze do założenia taśmę wokół wszystkich ścian na złączeniu z sufitem. Po założeniu zaszpachlować. Planuję zakończyć szpachlowanie w sobotę. W następnym tygodniu w poniedziałek będę w domu, więc zacznę szlifowanie. Po szlifowaniu jeszcze będę musiała pouzupełniać szpachlą, a także silikonem wokół płytek ceramicznych. Planuję również rozpocząć malowanie łazienki w tym miesiącu.
Plany planami, a wyjdzie jak wyjdzie.
Leave a reply to sagula Cancel reply