Lubiłam, lubię i będę lubić ten jakże piękny i jedyny w swoim rodzaju dzień.
Pamiętam jak był bojkotowany przez kobiety. Domagały się, aby każdy dzień był „dniem kobiet”. Chciały dostawać kwiaty nie tylko tego jednego dni. Nie lubiły kwiatów pracowych i wyrzucały je do kosza. Pończochy czy rajstopy ich nie cieszyły, chciały więcej … uznania i szacunku….na każdy dzień.
Następne Dzień Kobiet były skromniejsze i wydatki na dzień kobiet w zakładach pracy zostały wykreślone z planowanych na następne lata.
Nie chciały komunistycznego święta to nie miały żadnego.
Cieszyłam się na ten dzień i w tym dniu. Sama składałam panim życzenia a dla mamusi dawało się kwiatki prosto z ogródka.
Teraz powoli w Polsce powraca „Dzień Kobiet” tylko… nigdy już nie będzie taki jak kiedyś.
Mimo, że Dzień kobiet powstał wiele wiele lat temu, w USA, nie obchodzi się go tutaj.
Dziś podjadę do sklepu i kupię sobie piękne kwiatuszki. Nie, nie jestem i nie będę zawiedziona.
Od zawsze lubię sobie kupować kwiatki i siebie nimi obdarowywać.
Jestem dla siebie najważniejsza.
WSZYSTKIM KOBIETKOM MŁODSZYM I MŁODYM W TYM PIĘKNYM DNIU ŻYCZĘ DUŻO UŚMIECHU!!!

Niestety ale nie mogłam się oderwać od robót remontowych.

Położyłam pierwszą kryjącą warstwę. Jutro będę malować kolorem.
Ciutkę umazana nie chciałam jechać po kwiatki.
Poprosiłam MMa czy może podjechać i kupić mi kwiatki.
Pojechał i przywiózł.

Jak nie być szczęśliwą?❤️

Leave a reply to artdecozbloxu Cancel reply