Wiem, wiem 7 dnień tygodnia …. ale muszę podgonić prace remontowe. Nie zawsze można pozwolić na odpoczynek. Nie mam za dużo czasu, a detale w remontach są szczególnie ważne i czasochłonne. Mam nadzieję zakończyć dziś łazienkę bez układania podłogi w części umywalkowej.
Wykonałam dużo roboty remontowej ale … nie zapomniałam też o odpoczynku. Nie znaczy, że jak lubię prace fizyczne to trzeba się od razy zabijać.
Nieoczekiwanie dla męża, a oczekiwał, że w pewnym momencie zostawię prace remontowe i do do niego dołączę, zakończyłam prace. Zagłębił się w fotelu i się relaksował, ostatecznie niedziela. Oczywiście dołączyłam, z głowa pełną rozmyślań … co następne… Chciałabym zakończyć prace do sierpnia na nasze wspólne urodziny. Chociaż ludzie w pewnym wieku nie powinni już obchodzić urodzin, ale dlaczego nie. Nie mam planów wyjazdowych związanych z urodzinami, ale fajnie byłoby spędzić czas w domu w którym nie trzeba przeskakiwać nad wiaderkami z farbą i gipsem. Wstać rano i nie wąchać oparów schnącego gipsu i farb. Nie twierdzę, że to jest jakoś specjalnie uciążliwe, ale MM bardzo często coś tam mamrocze pod nosem, że za mało miejsca na przejście korytarzem zostawiam. No ja się mieszczę i taki przesmyk zostawiam, MM jest słusznej postury i nie zawsze ma miejsce na przemieszczenie się, zmieszczenie, prześlizgnięcie. Gdy słyszę te jego niezadowolone stękanie, to lecę na skrzydłach anioła stróża i odsuwam co się da, spod jego nie lekkich stóp. Wprawdzie mówi, że jest OK, w tym momencie jest miły i nie wywołuje we nie diablicy strzelającej piorunami, dobrze że nie wywołuje, ale wiem i oczywiście słyszę jego niezadowolenie. Staram się być pomocna w przemieszczaniu, a po za tym, to mnie nie za bardzo to interesuje. Pracuję za dwoje więc … nabrać powietrza w usta i milczeć, no i właściwie tak robi. Osobiście to mnie też czasami wnerwia ten remontowy bałaganik.
Ale jak zrobić remont bez bałaganu? Gdy w między czasie dopadły mnie problemy zdrowotne i rodzinne, które wyłączyły mnie całkowicie z życia i rozumienia co się wkoło dzieje.
MM po cichaczu zaczął szukać już firmy remontowej, która to by zakończyła MÓJ remoncik. Nie nie byłam jakoś specjalnie niezadowolona lub zła. Stwierdziłam, że to byłby dobry pomysł..,ale troszkę za wcześnie na takie decyzje. Trzeba poczekać na wyniki wszystkich badań. Jeśli jestem chora, to jak najbardziej, ktoś musi dokończyć remont. Jeśli to tylko stres, a z nim związane są te ataki to … chwilę poczekamy i powinnam brać się do roboty.
Stawiałam na zatrucie i stres. Ostatni wynik wydrukowałam dziś wieczorkiem. Wszystko w normie, żadnych zmian od ostatniego badania, a było 6 miesięcy temu.
A więc do roboty i nie marudzić.
Oświetlenia zainstalowane.


Leave a comment