zapowiedziałam MMowi, że dziś mam przerwę od remontu. Ma dziś wolne to mi przyklasnął, MM bardzo lubi jak odpoczywam bo nie często to robię.
Wyjazd na wczasy to przymusowy odpoczynek. Ten rok nie zapowiada się wypoczynkowo, więc MM co raz częściej prosi o powstrzymanie się od robót fizycznych.
Na następny rok planujemy wyjazd na Arubę ale tym razem bez żadnych wycieczek krajoznawczych. Nie ma co oglądać lepiej pomoczyć nogi w wodzie. Zbliża się 20 rocznica ślubu to trzeba to jakoś mądrze zorganizować. Ale to jeszcze kilka miesięcy.
Trudno powiedzieć, że miałam przerwę od remontu ale … ugotowałam zupę pomidorową i o dziwo nie wsypałam całego opakowania makaronów. A potrafię to zrobić i wtedy mam makaron w zupie lub ryż w zupie. Czasami wylewam zawartość garnka na druszlak/sitko i przecedzam. Nadmiar makaranu lub ryżu trafia do kosza ewentualnie trzymam zwierzaczkowi.
Nie mam wyczucia w sypaniu makaronu i ryżu do wszelkich zup jakie gotuję. Z ziemniakami prosta sprawa one nie pęcznieją, ale dodaję do zupy ogórkowej jedynie (chyba).
Zupa pyszności.
Moje menu na kolację było:
Lampka wina czerwonego
Ciasteczka
Lody pistacjowe
Druga lampka wina
Miseczka zupy pomidorowej
Trzecia lampka wina czerwonego.
Mam się dobrze.
Gdy zupka się gotowała ułożyłam następny rząd listew. Tak jakoś wyszło.😃
Toż nie wypadało stać nad garnkiem z zupą i patrzeć jak się bąbluje.
W tym roku słucham Umar Keyn
Leave a reply to ogryzek zycia Cancel reply