Wyznawców prawosławia, ortodoksyjnych wyznawczów, i do 2024 roku było grekokatolików. Ci ostatni zmienili kalendarz liturgiczny z juliańskiego na gregoriański i coś tam się zmieniło.
Wszystkim życzę Szczęśliwego 2025 Roku.
Raniuśko miałam zamiar upiec puszystą smaczniutką chałkę. Przepis wyjęłam, składniki ustawiłam na blacie kuchenny. Wyjęłam wagę, przepis jest bardzo misterny, wszystko musi być do grama. Ważę mąkę i nie cała szklanka mąki, ważyła 2kg. Wyłączyłam wagę i włączyłam ponownie. Niestety waga przekłamywała. Wymieniłam baterie lecz nic nie pomogło. I w te pędy pobiegłam do MM office. No i co, że pracuje, w końcu to o niego chciałam zadbać, to jemu chciałam dogodzić. A tu NIC! Wymienił baterie po raz kolejny. sprawdził i bez pozytywnego rezultatu.

I on w te pędy do office, na amazon zamówił wagę. Ale… ja już znalazłam inne zajęcie. Chleba żytniego nie będzie, chałki też to poszłam do swojego remontu.
Wagę dostarczyli po południu.
U mnie to był bardzo pracowity dzień.
Położyłam nowy przewód elektryczny (taki profesjonalny) aby zainstalować nowe oświetlenie w łazience. Nie było łatwo bo nie było miejsca między legarami aby użyć wkrętarkę do przykręcenia umocnienia przewodu. Udało się w dwóch miejscach przymocować i to był mój sukces.
Nie było też łatwo spuścić przewód elektryczny z poddasza między ścianami na piętro w miejsce gdzie miałam zainstalować włącznik. Nie jestem zdecydowana czy zainstalować tradycyjny przełącznik czy włącznik z czujnikiem ruchu.

Nie wiem i się zastanawiam czy i co zainstaluję.





Miałam trzy druty w jednym istniejącym przewodzie i trzy w nowym założonym przewodzie. W sumie 6 i do tego będą 3 przewody od oświetlenia sufitowego.
Zamówiłam na amazonie zatrzaski elektryczne, które będą u mnie jutro około 10pm. W czwartek i piątek idę do pracy, więc ich użyję dopiero w sobotę. Założę tylko na wystające przewody, przecież sufit jeszcze trzeba malować.

Jeden na jeden są delikatniejsze.

Ale teraz nie trzeba skręcać drutów i używać czarnej taśmy izolacyjnej. Kupiłam więcej bo będę robić dodatkowe oświetlenie w sypialni. Będzie podobna sytuacja 2druty wejściowe do 1-go wyjściowego.
Jutro będę zdejmować zbyteczne i niebezpieczne oświetlenie nagrzewające. Lubię ciepełko ale kurczakiem nie jestem i moja łazienka to nie wylęgarnia. Bardzo to brzydko wygląda i umieszczone jest zbyt blisko wentylatora. Wentylator zostaje, jest potrzebny.

Jeśli mi czasu zostanie, to zrobię „kosmetykę” sufitu.
Ogólnie to niewiele zrobiłam ale samo chodzenie z poddasza i piętra do piwnicy nie tylko pochłaniało czas co męczyło raczej mentalnie. Robiłam przystanek w kuchni na kawę, czegoś przegryzienia, pogrzebania w internecie. Przystanek na piętrze zatrzymanie przed laptopem i ewentualny e-mail.
Dzień zaliczam do udanych.
Leave a reply to ogryzek zycia Cancel reply