Wiosna niby przyszła. Zamroziła na całą noc, rozkwitłe krzewy azalii i tulipanów. Kwiaty opadły. Brzydki widok pojawił się w moim kwiecistym ogrodzie. Magnolia również nie wytrzymała. Nieśmiertelnik utrzymał kwiaty ale niektóre liście umierają. Każdego roku biegałam z folią, przykrywałam, osłaniałam. Nie wiele to pomagało, za dużo kwiatów i krzewów. Brak pomocnika też jest bolesny, gdy muszę liczyć tylko na siebie.
Oczywiście, że szkoda. Ale wszystkiego sama nie ogarnę.
Czy się poddaje?
Mogę powiedzieć, że tak. Od 15 lat walczyłam o każdy kwiat, każdy skrawek ziemi. Ale…. Roślinność potrzebuje żyznej gleby a nie skały.
Z tego co rośnie w moim skalistym ogrodzie, też się cieszę.
Już idą upały a z nimi wilgotność. To czego mróz nie wymroził, skały nie zakleszczyły to słońce wypali. 😃
Jak zwykle jestem zapracowana.
Szafki w łazience skończone.
Pięknie to wygląda. Została część ubikacji. Światło zainstalowane. Sufit pomalowany. Czas na odinstalowanie sedesu. Załatanie dziur w ścianie. Pomalowanie ścian. Położenie podłogi. Wstawienie nowego sedesu.
Brzmi pięknie.
Ale zawsze może być poślizg.
Elektryków nie potrzebuje. Sama położę przewód na kinkiet na ścianie w sypialni.
Z smart sedesu zrezygnowałam. Rozważyłam za i przeciw. Konkretnie: jakaś blokada w sedesie. Wymiana filtrów w sedesie bo do spłukiwanie ma być woda filtrowana. 😂 Jakby fekalia rozróżniały wodę i jej przydatność do „spożycia”. Dla mnie to są już fanaberie. Ceny są różne lecz mi nikt nie da gwarancji że ten za 3k jest niezniszczalny bardziej od sedesu za 300$.
Ostatecznie kupię sedes combo z zainstalowanym bidetem. Ceny? Od 100- 2k$. Ze złota oraz ze szlachetnej porcelany kupować nie będę, góra 700$ mogę wydać na ten zakup.
Nie długo będę wchodzić z remontem do sypialni.
Czy zdążę do świąt? Mam nadzieję.
Jeśli zdrowie dopisze, jeśli nie to zahaczę o święta następnego roku.
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających. 🌸
Leave a reply to notki Cancel reply