ogryzekzycia
Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!
recent posts
about
Category: Notatki osobiste
-
W ubiegłym roku miałam wszystkie białe. W tym roku mam jak na razie pierwszą i mam nadzieję nie ostatnią lilię RÓŻOWĄ. Prawdziwe cudo!!! Pierwszy raz w dniu dzisiejszym się uśmiechnęłam. Miałam diabelnie trudny dzień. Pewna informacja zbiła mnie nie tylko z nóg … 😢😢😢😢😢
-
Od miesiąca czekam na rozwinięcie się kwiata lilii. Kwitnienie lilii przypadało na początek czerwca, po 20-tym czerwca kwiat rozpoczynał proces więdnięcia i wysychania. Ten rok nie sprzyja lilii. Pąki pojawiły się w maju. Wszystko wskazywało, że kwitnienie odbędzie się terminie lecz coś opóźnia ten proces. Nie zauważyłam większych zmian pogody do lat minionych. Wiosna i…
-
Po ponad tygodniowym i ostatniej nocy deszczu i ulewie, wyszło słońce. Słońce będzie świecić przez weekend lecz od poniedziałku, ponowne deszcze i ulewy. Upałów nie będzie 26C. Dziś mam wolne od pracy zawodowej, więc szybciutko śniadanko i do roboty, budować ścieżkę. Muszę wykorzystać tych kilka dni bezdeszczowych. Każdy ma inne hobby. Moje podzielone są na…
-
Zarzuciłam szlafroczek na plecki, na nóżki leciutkie kapciuszki i zbiegłam jak młoda sarenka po schodach na parter. Podniosłam żaluzje w jednych oknach a inne okna otworzyłam. Zanim włączyłam czajnik z wodą na kawcię, wyskoczyłam na taras, patrzę przez mokre liście w niebo. Słoneczko bardzo niezdarnie, ślamazarnie podnosi się do góry. Takie mokre, obolałe i jeszcze…
-
Jedynie poniedziałek był dniem pracy na yardzie, powiedzmy popołudnie. Od wtorku deszczyk kropił, co nie pozwalało mi na wyjście na ścieżkę. Cichutko myślałam,….aby deszczyk padał jeszcze dłużej i dłużej. Zregeneruję się, odpocznę, poleniuchuję. Moje zamówienie na deszcz zostało zrealizowane. Każdego dnia padało. Dziś piąteczek i PADA!!!! Pada moje zamówienie wielkimi kroplami i … z szumem.…
-
Dziś popracowaliśmy z MM na decku. MM cyklinował, ja odkurzałam odkurzaczem budowlanym i głębiej w deski wbijałam gwoździe. Robiliśmy często przerwy bo słoneczko bardzo mocno dziś grzało. Po południu chcieliśmy już spokojnie posiedzieć i zrelaksować na zewnątrz. Niestety, nie udało się, sąsiad włączył muzykę i puścił przez wzmacniacze, do tego zrobili sobie karaoke. Z MM…
-
MOJA CÓRCIA PRZYJĘTA NA MBA !!!!!!!!!!
-
Sobotni poranek jak zwykle, kawa i nie do łóżka. Nie lubię picia kawy w łóżku bez wcześniej wykonnanej porannej toalety. No, jak pić kawę poranną, przed porannym nie umyciem zębów? Z głową rozczochraną i zapluszczonymi oczami. Znajdą się ulubieńcy kawy łóżkowej podanej na tacy, w imbryczku, kubku, filiżance. Kawa stłumi zapach pościeli po nocnych igraszkach,…
-
Jeszcze w domu, oczywiście wyjazd jak najbardziej się odbędzie. Pierwsze co uczyniłam, to jeszcze w pidżamie wyszłam obejrzeć moje rabatki. Nie przeszkodził mi deszczyk. Wszystko nie naruszone. Może faktycznie środek odstraszający działa na wiewiórki. Bo deszcz to nie jest odstraszaczem na te szkodniki. Okazuje się że, dzięcioł może być szkodnikiem. Upodobał sobie ramę okienną i…
-
Przed startem I ukończyłam!!!! Zmęczona Uffff
-
Jest popołudnie, zapracowana zapomniałam o śniadaniu i obiedzie. Jedna kawa to za mało i trudno liczyć jako posiłek. Nie mam pomysłu na obiad, jak często można jeść jajka, bekon, ryby, shrimpy, i wszystko akwariowe obrzydło. Coś bym zjadła ale co? Następna kawa i …. cottage cheese wymieszałam z winogronem i odrobiną miodu. MMowi wyjęłam jednak…
-
Wczoraj po pracy, zajechałam do córci aby pomóc jej w praniu wykładziny i dywanu. Córcia ma 2 kotki, jeden jej chłopaka, drugi jest jej. Fajne kociaczki, czyste i ten młodszy jest milusiński, starszy zapomniał już mnie. Mieszkał z nami lecz niestety zapomniał. Jak to z kotkami i sierściuchami jest sierść i się jej nikt nie…
-
W nocy wiało, padało i grzmiało. Trochę gałęzi tez połamało. Dziś też bardzo ale to bardzo wietrznie. Do 1pm padało lecz wiać nie przestało. Patrząc na czubki drzew, miało się wrażenie, że za chwilę drzewo przełamie się w pół. Nic takiego się nie stało. MM powinien już zajmowac miejsce w samolocie lecz nic takiego się…
-
I jak wiewór nie katrupić? Jeśli odbierają chęć pracy w ogrodzie. Wykopalisko wszędzie, nawet zdjęć nie chce się robić. Przegryzły siatkę również siatkę plastikową. Jestem bezsilna.
-
Nareszcie wykasowałam starego bloga. Przenosiłam do worda wszystkie posty, a następnie do Dropboxa. Wiadomo komputer ma prawo się zepsuć, nie chcę stracić mojej “historii”. Czytając posty z przed wielu lat, zastanawiałam się, czy to możliwe, że takie coś zaistniało w moim życiu. Jak najbardziej, bo w pamięci wyszperałam szufladkę, w której to zdarzenie leżało. Kiedyś…
-
Bawię się z moim nowym blogiem. Zabezpieczam, wstawiam nowości, opłacam to i owo. A myślałam, że jestem α i Ω (alfa i omega) no nie jestem. Ze zwieszoną głową przyznaję, nie jestem. Muszę popracować nad worpressem, opłacenie czegoś tam, nie załatwia sprawy. Posiadam wiedzę na temat napisania strony w html ale, jak pracować nad…
-
Ciekawe ułożenie daty. Co dziś dzień przyniesie? Poranek 7:36am. Jeszcze w łóżeczku ________________ Więcej czasu poświęciłam na wklepywanie kremu na twarzyczkę oraz ułożenie włosów. Upiękniona zeszłam na parter. Pieski przewitały, za to dostały większą i smaczniejszą porcję jedzonka. Jedząc śniadanko, przejrzałam internetowe wiadomości. Pomalowałam paznokcie. Wyjechałam na spotkanie pięknemu i słonecznemu dniu. _________________ Dzień pracy…
-
Kopia z poprzedniego mojego bloga, który był moim jedynym przyjacielem. November 23, 2014 Jak wyjść z łóżka kiedy cieplutko, za oknem słychać kapanie deszczu i szum wiatru. Sprawdziłam temp, nie ma mrozu bo +7C a będzie -17C. Przy ładnej pogodzie o tej godzinie jest widniutko, dziś szaro i ponuro. Zostanę jeszcze troszkę pod kołdrą, mimo…
-
Kopia z poprzedniego mojego bloga, który był moim jedynym przyjacielem. October 14, 2014 Bardzo rzadko, ucinam popołudniową drzemkę. Dziś był ten dzień, kiedy poczułam się niezmiernie zmęczona. Nie przeszkadzała mi nawet ilość poduszek pod głową. Zasnęłam. To był dobry, naprawdę dobry odpoczynek. _________________ Mimo, że późno, pomalawał odrosty. Szybko włosy rosną jak się ich nie…
-
2:55 am wyrwana przez sygnał s-msa ze snu w środku nocy, przyczłapałam do komputera. Dziś czeka mnie pracowity poniedziałek i powinnam mieć oczy i ręce szeroko otwarte, ale nic tego nie zapowiada. Dochodzi 3 nad ranem a ja spałam zaledwie 2 godzinki. Oczywiście, że spróbuje sie położyć i pospać jeszcze kilka godzin, lecz czy mi…
-
Od pewnego czasu poszukiwałam w internecie czegoś, co mnie wciągnie, przyciągnie i zainteresuje. Blogów jest tak wiele, że nie sposób wszystkie przejrzeć i przeczytać. Wpisywałam w googlach różne opcje wyszukiwań, mniej więcej w granicach mojego wieku. Wyskakują różne dziwadła. Z mniejszą lub większą ilością tekstu jak również, zamieszczanych zdjęć. Przedrzeć się przez to wszystko nie…