Miałam 3 dni “żarcia”. Nie to nie było, żadne żarcie, miałam ochotę na placki i inne specjały kulinarne lecz jak przyszło co do czego, to jadłam małe porcje.
Kawa lub herbata z cukrem lub słodzikiem jest za słodka. Wszystko wydaje mi się za słone. Żoładek się skurczył, smak się zmienił. Oczami zjadłabym dużo, w rzeczywistości dużo, dużo mniej.
Od wczoraj, drugi etap.
Dziś owocowy dzień, zaczęłam śniadanie od jabłka. Później zobaczę na co będę miała ochotę.
Leave a comment