Miałam dziś wolny dzień. Dobrze, że wolny bo samopoczucie nie najlepsze. Ogólne osłabienie i w ciągu dnia tak mną telepało, że w mieszkaniu podniosłam temp do 26. Myślałam, że dłonie od zimna mi odpadną. Wczoraj nałożyłam rękawiczki, dziś leżałam owinięta w kocach na kanapie i nie chciało mi się iść na piętro do sypialni gdzie je wczoraj zostawiłam. Przysypiałam kilka razy, przy włączonym TV. Noga ( od chorego kręgosłupa ) zaczęła mi dokuczać, zeszłam na dół do siłowni. Dobrze mieć własną siłownie w domu. Można poćwiczyć w papciach, tak też zrobiłam. 30 minut ćwiczeń znacznie poprawiło kondycję mojej nogi. Tabletek nie przyjmuję lecz…za często daje mi ta noga znać o sobie. Martwię się, czeka mnie długa podróż do DOMU, od momenty wyjścia z jednego do wejścia do drugiego domu jest ponad 24 godzin. Przed wyjazdem muszę odwiedzić mego lekarza.
ogryzekzycia
Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!
Leave a comment