Niepodziewana pomoc

Dziś lało i wciąż deszcz leje. Grzmi, błyska i tak na zmianę. MM musiał podjechać do sklepu komputerowego, wkorzystałam sytuację i w drodze powrotnej zatrzymaliśmy się aby kupić korę. Po załadowaniu worów, z nieba się lało. Podjechaliśmy jeszcze zatankować. Wiatr wiercił deszczem, dach stacji benzynowej mało pomagał. MM wkoczył do samochodu i ruszyliśmy. Podjeżdzaliśmy do świateł i pickup zrównał się z naszym samochodem od strony pasażera. Nigdy nie zwracam uwagi kto za kierownicą w samochodzie stojącym lub przejeżdzającym obok. Tym razem spojrzałam. Poprzez deszcz który zalewał szyby samochodu młody mężczyzna pokazywał na migi że mamy korek od wlewy benzyny otwarty. Czerwone światło – zatrzymaliśmy się,  zanim MM odpiął past,  młody mężczyzna wyskoczył ze swego pickupa podbiegł w ten duży deszcz do naszego samochodu, zakręcił korek i zamknął drzwiczki. Jego samochód stał od strony pasażera wlew mamy od strony kierowcy, a więc musiał nasz samochód okrążyć. Pomachaliśmy jemu w podzięce. Wskoczył zmoknięty do swego samochodu.

Miłe zdarzenie, jeszcze są uczynni ludzie, to napawa nadzieją, że z nami ludźmi nie jest jeszcze tak źle.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s