ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

Nie kaszle, nie prycham ale mam na papierze czarno na białym, covida. A więc, nic nie robie, leże raz w łóżku a raz na. A miało być inaczej. Leczyłam się miksturami …… nie pomogło, wykryli. Mimo wszystko leże w łózku bo w sypialni mogę zdjąć maskę. Jak sypialnię opuszczam otwieram okna, robię przeciąg, żeby wszelkie wirusy wywiało.

Syn zrobił dziś test rapid – negatywny. Ale czuje się strasznie źle. Lekarka z kliniki wystawila mu zwolnienie. Będzie chorować do soboty. W sobotę do tej samej kliniki ma się udać na test PCR i po dalsze zwolnienie.

No już nie wytrzymam z tym swoim starym mężem. Zaplanował wyjście do restauracji na następny piątek, bo on czuje się jak w więzieniu, dusi się itd Moja odpowiedź …..jak tak ci nudno i marudno to idź teraz na ulicę potańczyć. Zamknął drzwi do mojej sypialni. 😁😁 No nie wiem, czy to mu covid tak miesza w głowie? 😁😁

Ten MM jest jednak niereformowalny. U mnie ma upłynąć 10 dni a u niego 14 do zrobienia testa i następny test po upływie 5-10 dni. On czekać nie będzie. On jest zdrowy. No zobaczcie go, a jeszcze go sraczka wczoraj ganiała, zimne poty oblewały, rosołek do łóżka przynosiłam. Ręce opadają. Wiem jedno nawet gdyby dwa testy negatywne, do żadnej restauracji się nie wybieram. W domku jest mi milusio. Nic robić nie musze i poudaję osłabioną, chorowitą. Wprawdzie nikt mnie nigdy do roboty nie gonił, chyba że sama siebie.

Teraz wiem jak smakuje lenistwo. Jak migdałowa landrynka, eukalipusowy cukiereczek, kisiel malinowy, lody familijne z Hortexu w PRL. No i jak tu nie ulec takim pokusom. Oj oj.

Jutro w planach mam książeczek czytanie. Placki ziemniaczane usmaże. Tylko mleka za mało, to placków nie będzie. Zrobie ziemniaki smażone z kiełbaską do tego ogórek kiszony.

To tylko plany. Może całkiem co innego wymyślę.

Posted in

8 responses to “Covidowa mieszanka”

  1. 365dniwobiektywielg Avatar
    365dniwobiektywielg

    To dobrze ze przechodzisz tak łagodnie.

    Like

    1. potoaby.blog Avatar

      Dziś piątek, mam bardzo blisko do kliniki i właśnie czekam na zrobienie testa. Jest bardzo ciężko być chorym bez symptomów. Musze miec jeszcze jedno potwierdzenie. Wtedy wejde do łóżka i nie będę z niego wychodzić przez 10 dni.

      Like

      1. 365dniwobiektywielg Avatar
        365dniwobiektywielg

        Jak wyszły testy? Bo dziś niedziela

        Like

        1. potoaby.blog Avatar

          Córci i jej partnera negatywne. Syna wynik będzie jutro, pojutrze. Ja z MM mam test w środę.

          Like

          1. 365dniwobiektywielg Avatar
            365dniwobiektywielg

            To co ile te testy?

            Like

  2. Lucia Avatar

    Popieram chorobowe leniuchowanie. Powiadamiają o rozwoju sytuacji. Buziaki

    Like

  3. Joanna Avatar

    My nie chorowaliśmy – Bogu dziękować. Ratują nas proste i naturalne receptury (plus zioła). No i absolutnie nie testujemy się. Od kataru czy chrypki raczej człek nie umiera 🙂

    Like

    1. potoaby.blog Avatar

      Mueliście szcześcue. U mnie wszyscy przechorowali.

      Like

Leave a reply to 365dniwobiektywielg Cancel reply