ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

Nie powiem, że lekko żyć z tym gipsem. Jest bardzo niewygodnie. Oczywiście, że daję radę. Nie mam wyjścia.

Wczoraj, a właściwie do dziś 1:30am pracowałam na komp. Kciuk lewj ręki potrzebny mi jest na klawiaturę. Toż nie odetnę i nie położę, zdrowy i gotowy do pracy, takiego potrzebuję. A on zablokowany. Lekarz powiedział…będziesz mogła kilkoma palcami stukać w klawiaturę…. To dzięki wielkie i za te 4 które nie mieszczą się na klawiaturze bo gips ogranicza ruchy.

Dziś boli tylko miejsce przecięcia i zszycia, to już progress. Nie mam bólu całej ręki.

8:37am

Będę jeszcze drzemać.

MM wrócił od rodzinnej lekarki, która zablokowała mu lekarstwa na receptę bo nie chciał stawiać się na badania okresowe. Rad niewola, pojechał niezadowolony … bo jak ona mogła…

Mogła, mogła, jeśli pacjenta nie widziała przez 2 lata. Wysyłane powiadomienia i telefony nie dawały rezultatu. To co miała robić? Zablokowała lekarstwa i starego dzidziusia zmusiła do wizyty lekarskiej. Biedny mój stary/ dzidziuś, niezadowolony, bo krew pobrali i w korkach w drodze powrotnej stać musiał.

O jeju, w końcu go ktoś zdyscyplinował.

A korki jak korki, trudno ich nie mieć jeśli żyje tutaj 7 mln ludziska. Każdy ma samochód od 15 roku życia do ukończenia 91 lat.


Nie chce mi się dziś przebierać. Chyba tak zostane w pidżamie na cały dzień. W końcu cierpiąca jestem. 😁


Cierpiąca, ale przebrałam się bo sama sobie w lustrze nie spodobałam się, nie jestem już taka bardzo chora, jeśli jutro wybieram się do pracy.

A żeby nabrać formy skrzyknęłam MMa że potrzebuję pomocy, będę układać podłogę. Był bardzo ostrożny z podjęciem decyzji. Masę pytań mi zadał. Ostatatecznie … możemy spróbować… powiedział.

Wskazałam miejsce gdzie ma usiąść i czekać, aż go zawołam. Ułożyłam 3 rzędy. MM przycinal i chodził po listwach. Potrzebna była mi jego waga. Nareszcie się przydała. Został ostatni najgorszy rząd, bo trzeba przycinać wzdłuż. Ale to jutro zrobimy po pracy.

Oprócz układania podłogi skręciliśmy fotel do biurka. Ja byłam tylko obserwatorem. MM sam świetnie sobie poradził.

A oto fotel i prawie zakońcona podłoga.

A ręka?

Ma się super!!!!😀😀😀😀😀😀

Posted in , ,

6 responses to “Piąta doba”

  1. Grażyna Avatar
    Grażyna

    Podziwiam! Takie roboty i to z ręką w gipsie!
    I podziwiam też piękny fotel. Gdzie można taki kupić?

    Like

    1. ogryzek zycia Avatar

      Dziękuję.
      Prawie wszystkie zakupy robię na amazon.com, jest bardzo wygodnie bo jeśli coś nie pasuje, można odesłać. Nie wiem czy fotel jest dostępny na amazon.pl
      Ale podpowiem rozwiązanie. Proszę wejsc na google lens. Po prawej stronie będzie kolorowy znaczek podobny do aparatu fotograficznego. Po naciśnięciu, pojawi się ramka, ramką najechać drugim tel na zdjęcie fotela. Kliknąć w białe kółko poniżej. Otworzy się strona ze zdjęciami podobnymi lub takimi sami fotelami dostepnymi w Polsce.
      Chyba, że to co opisałam w Polsce nie działa.
      Fotel pochodzi z firmy http://www.hulalahome.com kupiony na amazon. com

      Proszę dać znać czy się udało.

      Z google lens bardzo często korzystam. Używając google lens podpowiem, że aliexpress.com chyba ma taki sam fotel. Przynajmniej moje przeglądarki pokazują.
      Pozdrawiam

      Like

  2. artdecozbloxu Avatar

    Podziwiam I zazdroszcze:)

    Like

    1. ogryzek zycia Avatar

      A ja podziwiam Twoje arcydzieła. Twoje wypady do galerii i zdjęcia jakie zamieszczasz.
      Pozdrawiam

      Liked by 1 person

  3. Grażyna Avatar
    Grażyna

    Dziękuję bardzo. Już też wyszukiwałam. Jest na Amazonie. Muszę tylko sprawdzić czy wymiary mi pasują, bo pokój niewielki. 🙂

    Liked by 1 person

    1. ogryzek zycia Avatar

      Fotel nie jest duży. Jest bardzo wygodny.

      Like

Leave a reply to artdecozbloxu Cancel reply