Otworzyłam drzwi do remontowanej łazienki. Nie spodziwałam się, że ktoś ukończył jej remont. Tym ktosiem mogę być tylko ja.
No cóż, w między czasie (gdy chorowałam) MM porozkręcał moją szlifierkę kątową, w chwili obecnej, narzędzi do pracy brak. Po kiego licha to zrobił to tylko kosmos może odpowiedzieć. Nie mam wszystkich części aby ją skręcić do stanu używalności.
A więc z prac remontowych na dziś to wszystko. Mogłabym pomyć ściany w remontowanej łazience, z kurzu wcześniejszego szlifowania ścian, ale to będzie bezsens, jeśli muszę kąty szlifować.

Poczekam na MMa aż zjawi się w domu i skręci szlifierkę. Gdybym znalazła brakujące części….ale nie znalazłam…

W takim razie dziś będzie bardziej kuchennie i wypoczynkowo.
6:53 PM
Znalazłam części do szlifierki i zanim MM przyjechał z zakupów, szlifierka była skręcona. Tylko, że do brudnej kurzowej pracy nie było mi spieszno.
Ugotowałam, barszcz NIEukraiński bo dodałam pieczarek. Pieczarki kroiłam na 4 części. Pychotka.
Upiekłam bułeczki z serem białym który sama zrobiłam. Od wczoraj czekał na spożycie. Pychotka.
Zrobiłam też sałatkę jarzynową. O tak z rozpędu. Pychotka.
Życie jest piękne!!!!❤️🌷🤣


Leave a reply to Pellegrina Cancel reply