ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

Bezsenność, bezgraniczność, bezsens

Jakoś mi się nie śpi. Po 2 w nocy się obudziłam, gotowa do działania. Przecież niedziela, powinnam przebudzić się po 9am. Ale nie, co ten mój organizm wymyśla to na prawdę nie wiem. Jak się z nim zaprzyjaźnić, aby był bardziej łaskawczy, koleżeński, bardziej uległy, no i posłuszny.

Zrezygnowałam lub …wstrzymałam się przed spożywaniem niektórych produktów. Nie ukrywając, słodyczy. Waga lekko spada. Jakby miała z czego, ale jednak spadła. Lampkę wina zastąpiłam kubkiem herbaty owocowej. Więcej owoców jest w moim niepisanym jadłospisie. A jednak, coś jest nie prawidłowego, jeśli budzę się o 2am.

4:38 am oczy szeroko otwarte.


A jednak bezsenna noc.

Zmusiła mnie do zastanowienia.

Jak jestem postrzegana z kosmosu?

Malusieńki, niedostrzegalny punkcik. Nic nieznaczący punkcik. Nawet jak się poruszę nie zmienię ruchu powietrza na tyle aby być zauważoną. Jednym słowem, jednostką materialną biorącą udział w tworzeniu czegoś zbytecznego. Kosmos będzie istnieć bezemnie.

Kim jestem dla wszechświata?

W tej chwili, tam gdzie panuje pora nocna, jestem jedna z licznych osób przewracających się na łóżku w ciemnościach swojej sypialni. Niezauważalnych z wyższych partii nieba.

Tu na ziemi możemy znaczyć wiele, ale niestety globalnie nic nie robimy ( jako ludzkość tylko bałagan) i nic nie znaczymy.

Wszystko co robimy, robimy dla zaspokojenia swoich potrzeb.


6:41am

Jeszcze trochę i pobiegnę do kuchni na kawę. Po co się mordować?


cdn….…………..

Zrobiłam przerwę.

Przesadzam kwiaty doniczkowe. Nie mam ich wiele. W lecie chodzi chłodzenie w domu króre nie sprzyja roślinkom a na zewnątrz ukrop i deszcze.

Jedne giną, kupuję następne.


Przyniosłam skrzyneczkę z nićmi i sznurkami. Sznurki zostawię w spokoju może kiedyś do nich wrócę ale …. zaczęłam robić serwetkę elipsową. Na początku zaczęłam robić łańcuszek o 352 oczkach.

Co dalej? Też chciałabym wiedzieć

A jeśli się pomylę, toż to dużo tych oczek.

Spinkami zaznaczam każde 20 oczek.

Za trudny wzór wzięłam do przerobienia ale … muszę to rozgryźć.

Będę miała dobry relaksik, albo drogę przez mękę.

Oj wiem, porywam się z motyką na księżyc, jak nie wyjdzie to będę pruć.

Ale nie tak szybko zacznę, skończę koło zimy. Hahaha jeśli skończę.

Grunt to dobry plan a wykonanie już nie koniecznie może być dobre.

Posted in ,

4 responses to “Bezsenność, bezgraniczność, bezsens”

  1. artdecozbloxu Avatar

    Oh, to podobnie tez obudzilam sie o 2giej, ale myslalam o bzdurach I przeszlosci, az w koncu zaczelam sluchac ksiazki. takie powazne pytania wywoluja u mnie depresje wiec wole nie myslec o mojej nicosci. Pogody ducha zycze.

    Liked by 1 person

  2. sagula Avatar

    Może warto zażyć coś na sen?

    Like

    1. ogryzek zycia Avatar

      Na podwójną dawkę na sen nie zdecydowałam się, na noc biorę też inne lekarstwa.
      Odespałam🤣😴

      Like

      1. sagula Avatar

Leave a comment