Bliżej do weekendu. Chociaż u mnie to remont zaczął się pełną parą. Dziś do 5pm zrywałm deski i listwy ze ścian. Łatwo nie było i gdy MM poprosił abym z nim pojechał, rozejrzałam się po closet/szafie, zdecydowałam roboty zostawić.
Deszcz lał, wycieraczki szalały na samochodowych szybach ale wciąż była słaba widoczność. Przed sklepem MM mnie wysadził abym nie zmokła za bardzo. Gumowce i kurtka przeciwdeszczowa z kapturem trochę pomogła.
Po powrocie ani ja nie poszłam do remontu ani MM do komputera.
A po kolacji to już zupełnie ogarnęło nas lenistwo. Wzięłam do ręki nowo kupioną książkę i tak słuchając deszczu który za oknem dudnił, pogrążyłam się w zawiłych historiach bohaterów powieści.
Co mnie czeka jutro po pracy? Dalsze zrywanie desek, listew i możliwe, że wykładziny.







Zrobiłam dwie dziury, to są takie ściany i nie ma czemu się dziwić. Domy z dykty i papieru. W moim przypadku nie ważne z czego te ściany, będę musiała to załatać.
Do wszystkiego można się przyzwyczaić. Niech nikogo nie zmyli cegła ona jest tylko na zewnątrz. Dla urody obkłada się dom połówkami cegły. Taka ściana z połówek cegły, często odpada od ściany ale kto się tym przejmuje, jeśli jest powszechne.
Budują bloki mieszkalne nieopodal, może 3km w linii prostej. Bloki 4piętrowe (po polsku). Parter i sufit parteru, to posadzka i strop betoniwy. Piętra to listwy drewniane i płyty gipsowo-papierowe pomiędzy pokojami. Stropy pomiędzy piętrami to również deski i płyty paździerzowe względnie płyty drewniane z obrzynek drewna. Na to klejone są panele lub płytki ceramiczne. No i w efekcie mieszkanie jak z katalogu. Obudzimy się kiedy pan sąsiad nałoży lakierki a sąsiadka szpilki. Jeju nóż w kieszeni się otwierał.
Pamiętam też jak mieszkaliśmy w apartamencie. Zbudziłam MMa, bo diabelsko chrapał. Ale to nie MM chrapał, to facet za ścianą urządził nam koncert. Zapukaliśmy.🤣
A któraś włączała odkurzacz i szorowała mi nad głową tak z godzinę.
Teraz mogę powspominać,
Leave a reply to ogryzek zycia Cancel reply