ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

W zasadzie to trzeci tydzień jak jestem na uspokajających. Dziś przyjęlam tylko valeriankę. Dni uciekają i nie da się już przeżyć ich ponownie. Byłyło by fajnie przeżyć je szczęśliwiej.

Gdy syn wrócił ze spotkania pracowego. Przy kuchennym stole spędziliśmy 2h na rozmowie o życiu, miłości w życiu partnerskim oraz seksie i zdrowiu. Pośmialiśmy się, powspominali i zahaczyliśmy o przyszłość która jes wielką niewiadomą. Można planować jesli zdrowie jest przynajmniej w normie. W jego przypadku trudno o jakiejkolwiek normie powiedzieć.

Wszystkie dni tych trzech tygodni, przeleciały i ich nie pamiętam, poza lekarzami i opieką nad synem.

Już dokładnie widzę, że nie skończę sypialni i łazienki przed świętami. Będę w takim rozpierdolniku kłaść się do łóżka i wstawać w trakcie świąt.

Nawet nie wiem czy postawię choinkę w sypialni. Zastanawiam się nad jej urokiem w takich remontowych warunkach.

Patrząc na to wszystko co u mnie się teraz dzieje to myślę o wzięciu jakiegoś znieczulacza bo bez niego ani rusz. Nie mówię o alko bo nie wolno. Trzeba być w gotowości, myślę o silniejszej tabletce niż valerianka. Te silniejsze są silne i przy moim stresie działają ze zdwojoną mocą. Sprawdzałam. Tabletek nie wolno dzielić i kruszyć. Mniejsza dawka działa jak perszing i …..może uzależniać. Jeśli może to …. uzależnia. Powstaje pytanie …po co takie coś jest przypisywane?

Nasuwa się prosta odpowiedź…jeśli wyprodukowane – ma być sprzedane i nie ważne jakim i czyim kosztem.

Wszystkim zdrówka życzę.

Posted in ,

2 responses to “Kiedy brak norm jest normą”

  1. artdecozbloxu Avatar

    Oh to przykre, mam nadzieje, ze z synem to tylko tymczasowy problem zdrowotny, zycze oby tak bylo. Wciaz sprzedaja te uzalezniajace leki mimo tylu procesow sadowych.

    Like

    1. ogryzek zycia Avatar

      Problem zdrowotny przewlekły niestety (remisje trudne do przewidzenia w czasie) ale za życzenia bardzo dziękuję. Dobrze że mam córcię wyedukowaną w kierunku farmaceutycznym. Kiedy przez tel podaję nazwę to krzyczy w słuchawkę …. mamusia biegnij szybko i zabierz od niego te tabletki …albo … mamusia weź valeriankę a to jak ci pozwolę…
      To córcia mnie nauczyła że nie wszystkie tabletki można przełamywać na pół i kruszyć. Albo przepołowione/rozkruszone nie działają albo bardzo szkodzą na przełyk i przewody pokarmowe.
      W obecnym czasie trzeba bardzo kontrolować lekarza.

      Liked by 1 person

Leave a reply to artdecozbloxu Cancel reply