Czym się wyróżnił?
Syn (wczoraj) rozpoczął szkołę dla menagerów.
Natomiast MM wrócił dziś o poranku od lekarza z dobrą nowiną. Wszystko goi się bardzo dobrze.
Córcia zawzięcie pracuje, poznając niuanse ubezpieczeń rządowych.
A ja pracuje na dwa fronty.
Zaczynam mierzenie i przymierzam się do remontu. Drzwi harmonijkowe będę musiała sama zainstalować. Teraz to już widzę dokładnie. Fachowiec niestety nie dzwoni i chyba już nie zadzwoni. Na początku miało być, że MM sam zrobi. Zadzwonił do fachowca, facio przyjechał obejrzał i pojechał i tyle go widzieliśmy. Powiedział, że zadzwoni. Już po świętach, telefony milczą.
A mi się nie chce tych drzwi robić. wsiąknę na dwa dni, bo nikt mi nie pomoże, w pojedynkę jest skomplikowane. Trzeba robić zabezpieczenia i podpory. Ehhh
Ozdoby świąteczne też trzeba zdejmować. chociaż one mi nie przeszkadzają. Choinka igieł nie gubi, co trzeci dzień podlewam wodą z cukrem. Gałęzie trzymają się zdrowo i nie opadają do dołu. Więc, niech stoi. Żadna to praca, dolać wody.
Dużo wszędzie rozmów na temat śniegu a ja chciałabym śniegu po kostki albo więcej. Uwielbiałam odśnieżanie podjazdu do garażu, chodnika i schodów wejściowych. Podjazd odśnieżało się przed wyjechaniem samochodem z garażu a potem po powrocie z pracy. Ja lubiłam i to bardzo bardzo. Lubiłam mróz, śnieg i prawdziwą zimę. Może w piątek śnieg zasypie mój świat.
Jeszcze prognozy na piątek nie zmienili.
Leave a comment