ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

Nieoczekiwany „gość”

Wczoraj 21/1/25 nad ranem w kuchni harmider, jakby ktoś talerze tłkuł.

Raccoon/szop pracz wszedł przed psie drzwiczki i posilał się, a że miski były już puste to w przypływie złości poprzewracał do góry nogami.

Nasza psina do obronnych nie należy, raczej hałaśliwych. Nie wiemy jak się zachowuje jak nas w domu nie ma, ale podejrzewamy, że zapada w błogo-wyczekujący sen. Gdy jesteśmy w domu, jest to bardzo bohaterski pies. Pokazuje co potrafi ale wiele nie potrafi. 🤣

Oczywiście kochamy jaki jest.

MM pana taccoon wyprosił z domu, niechętnie ale wyszedł. Spodobał się cieplutki domek.

Godzina wieczorna.

Meble wróciły na swoje miejsca. Pokoje nabrały innego wyglądu. Odzyskaliśmy dawny wystrój.

Nagle w kuchni coś zadźwięczało. Weszłam do kuchni a tam …. opos objada się psim jedzonkiem. Spojrzał na mnie, więc wycofałam się , aby wziąć psa na ręce. Bo nasza bohaterska psina, zaszczekała by się na śmierć. Raccoon/szop nie za bardzo chciał wychodzić, postanowił pozwiedzać pralnię. Popatrzył i wycofał się, niemrawo poszedł w kierunku psiego wyjścia. No cóż, nie był chętny do wyjścia. MM podpieszył go, wyszedł ale chciał wejść ponownie. Nie dostał pozwolenia.

Postawiliśmy miskę z psim jedzeniem na zewnątrz. Wkrótce wrócił.

To była wyjątkowa sytuacja -10C, każdy chowa się gdzie może, a głodnemu jest podwójnie zimniej.

Drzwiczki na noc zamknęłam na kluczyk.

Przychodził w nocy ponownie, ponieważ miski były przewrócone.

Pozbierałam pokrojone 🍎 jabłka.


Z dzisiejszej nocki 22/1/25

Nasypałam jedzenia na noc. Jeszcze -8C

Przeważnie rodzinę prowadzą z sobą. Ten jest samotny. Samotni też są głodni.

Posted in ,

4 responses to “Nieoczekiwany „gość””

  1. Basia Avatar
    Basia

    Ładne zwierzatka ale niszczycielskie. Szopy do nas jeszcze nie doszly, jedyne comiewamy to myszy i szczury :(( wypraszamy je, ale to wiesz, one były tu wczesniej więc rządzą 🙂

    Like

    1. ogryzek zycia Avatar

      Szczurów nie widziałam ale to nie znaczy, że ich nie ma. Widocznym gryzoniem z którym walczymy to szare wiewórki na które mówimy „szczury drzewne”. One są naszym ogólnym utrapieniem. Bez względu na pogodę, wszystko gryzą i niszczą. Szopy, kojoty, opos, sarny u mnie są codziennością, ale nigdy tak blisko nie podchodziły. -10 C nie często u nas się zdarza, więc ratują się nie zwracając uwagi na zagrożenie.
      Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam 👋

      Like

  2. cutierski Avatar
    cutierski

    piekny jest. do nas tez przychodza, ale cale szczescie, ze trzymaja sie podworka. no i tutaj raczej plusowa temperatura wiec jedzenia tak bardzo nie szukaja…

    Like

    1. ogryzek zycia Avatar

      Pierwszy raz podeszły tak blisko i weszły do domu. Zgłód zmusił do ryzyka. Jestem z natury przyjazda, żadnego zagrożenia dla nich z mojej strony nie było. 😀
      Od poniedziałku już będzie temperatura na plusie. Pójdzie w inne miejsce lub zkłsdać rodzinę. Wygląda na to że jest samotny/a.

      Like

Leave a reply to cutierski Cancel reply