ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

ucichły przerażające pioruny i deszcz złagodniał. Rynny już równomiernie odbierały wodę. Już nie dławiły się i nie dudniły, krzycząc swoim głosem. – nie nadążamy, brak nam tchu!!!!

Ostatnie błyski piorunów pojawiały się w szparach pomiędzy żaluzją a ramą okienną. Nie były już głośnie i przerażające. 

Można było odetchnąć i uwolnić napięcie w ciele. Bo ciało od początku odległych piorunów do tych zbliżających się, było napięte jak struna w skrzypcach. Gdy świat za oknem powoli się uspokajał struna przechodziła do stanu jej nastrojenia. 

Strach zelżał i nie musiałam już być w gotowości. Nie trzeba było siedzieć na brzegu łóżka w oczekiwaniu na najgorsze.

4:10am – mogłam się położyć i przykryć kołdrą. Tylko sen nie przychodził.

Padający deszcz tańczył przy powiewie wiatru. Odgłosy z za okna dostawały się do sypialni. 

Patrzyłam w ekran telefonu klikając w literki, czekając na całkowity spokój za oknem.  

Momentami było strasznie. 

Byłam sama, bez słowa. 

– wszystko dobrze, zaraz minie. 

Kiedyś piorun wpadł do mego domu rodzinnego. Widziałam – spalił liczniki elektryczne wracając do nich. To się działo na moich oczach. 

Strach został do dziś. 

Natura jest piękna, a czasami pięknie przerażająca. 

Otarłam spływającą łzę co nie oznacza, że płaczę. 

Posted in

Leave a comment